Wyświetl pojedynczy post
Lukasz
Senior Member
 
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#59474
Stary 14.08.2012, 13:36
Na początku Bednarz na prawo i lewo gadał że nie ma kasy na kontrakty, jest dziura i trzeba sprzedać kogokolwiek kto jest coś wart, wszystko po to by dopiąć budżet. Poukładał klocki po swojemu, zakontraktował taniego Sikorskiego, przeprowadził dziesiątki testów. Jednak chyba po sparingach zobaczył co ulepił, przejrzał na oczy i zweryfikował swoje poglądy. Teraz, jak tylko nadarzyła się 'okazja' to porzuca swoją filozofię cięcia wydatków i kmini jakby tu wzmocnić Wisłe, a najlepiej (mistrz!) wzmocnić nie za swoje pieniądze. Jak ktoś opłaci mu Brożka to on dopnie budżet - nobel z ekonomi. Czy to co się dzieje to jest dowód na to ze Jacek jest niezadowolony z poziomu sportowego i wyników swojej pracy podczas okienka? Czy Bednarzowi, jak znajdzie sponsora, uda się mieć ciastko i zjeść ciastko? Naszego Prezesa chyba łatwo skusić - wystarczy wolny Brożek i obecna filozofia budowania drużyny idzie w kąt.

Edit:
westersyl, to jest pokusa której ciężko się oprzeć. Coś co z Bednarza robi chorągiewkę. Taka jest jego filozofia budowania drużyny jaka jest w danym momencie na rynku okazja. Okazja merda Bednarzem.
Ostatnio edytowane przez Lukasz : 14.08.2012 o godz. 13:44.
Odpowiedz cytując