Wyświetl pojedynczy post
regan
Senior Member
 
Od: 05.2004
Skąd: Krakow

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#59409
Stary 13.08.2012, 16:40
To jeśli świadczy o klęsce Cupiała, wiec jaką rolę w tej klęsce odgrywa Bednarz, który wykonuje tylko i wyłącznie polecenia i ma ograniczone pole manewru?

Były takie czasy, że Amika była na ustach, parę bardzo przeciętnych klubów Europejskich też było na ustach, tylko jak sobie przypomnę mecz z Schalke w Krakowie, gdzie ten czarny - bodajże Asamoah mógł pięć bramek strzelić, to nikt z was już nie pamięta, tak jak nie pamięta we Wronkach, że City z trzech metrów do pustej bramki nie trafiało parę razy. Gdzie są teraz te kluby, co jak równi z równym walczyli z potęgami? Kluby słowackie, rumuńskie, norweskie, serbskie itd? Gdzie jest wyższy poziom? w biednych klubach, czy bogatych? Mamy jakiś paradoks?

Dobrze mówisz, że o lidze mistrzów trzeba marzyć, trzeba o nią walczyć ja to podkreślam cały czas, ale w obecnych warunkach nie może być to cel minimum dla nas kibiców i nie można ustalać budżetu uwzględniając przychody za awans i gre w LM jak to zrobili za Basałaja, co też jest winą Cupiała, bo się na to zgodził. Dla nas adekwatne miejsce jest teraz w grupach ligi europejskiej i tam możemy sobie powalczyć i grać jak równy z równym, co pokazał poprzedni sezon.

To czy jest to budowa nowej Wisły czy nie, okaże się w najbliższym czasie. Ale na dzień dzisiejszy jest to na pewno dobry kierunek, w końcu przemyślany oparty na ambitnym niedrogim trenerze, w oparciu o rutynę i doswiadczenie, z mieszanką młodości i dawaniem szansy młodym zawodnikom jak Chrapek, Kolonko, Buras, Zemło, czy wczesniej Czekaj. Ta drużyna która w końcu wymaga od zawodnika a nie na odwrót. Lizy się ambicja dążenie do celu, taką politykę widzę na razie. Dajemy komuś szanse i on jest kowalem własnego losu, a nie robi nam łaskę, że tu gra.

Wydawanie pieniędzy więcej ile się ma prowadzi do tego co dzieje się w niektórych krajach Unii europejskiej, do tego co stało się z Feyenordem, Borussią na pare lat i pewnie przykładów by się znalazło wiele.

To, że Wisła była przez wiele lat zarądzana tak sobie nie jest winą Bednarza. Iluzja polega na tym, że wy wierzycie, w jakąś transcendentalną Wisłe, która musi kupować gotówkowo grac w Lidze mistrzów, miec bazę za 30 mln zł i tak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tylko pytanie za co? To, że nie ma systemu, albo dopiero on raczkuje który przynosił by jakis przychód, to nie wina Bednarza, tylko całej polskiej piłki która się rozwija na razie na poziomie infrastruktury stadionowej i za sprawą ładnej oprawy co przyciąga spoonsorów - jest więcej pieniędzy, ale myślenie krótkowzroczne cały ten potencjał pożera

Bobek90

1. No koledzy porównują Wisłe do Bayernu, to ja porównuje do Skonto ;-) Dobrze piszesz, nie te rozmiary kapelusza...

2 Tak są profesjonalniej zarządzane niż nasze - zgadzam się w 100%, tylko gdzie jest wina Bednarza, bo o to pytam?

3. Nie tylko nam pastuchy robią niespodzianki, To jest wliczone w ryzyko i zawsze jest mały procent prawdopodobieństwa, bo taka jest idea sportu. Nie rozumiem czego tego nie rozumiecie. Tak jak my eliminowaliśmy Schalke, i byliśmy pastuchami dla nich, tak eliminuje nas Karabach który jest dla nas pastuchem. Tylko to Schalke grało już chyba 3 razy w LM a nie my, i to my gralismy 2 razy w grupach LE a nie Karabach...

4. Nowa Wisła to slogan, który słyszymy co dwa lata. Raz jest bardziej polski raz bardziej internacjonale. My musimy mieć swiadomość, że musimy się rozwijać sportowo-infrastrukturalnie w miarę swoich możliwości! a nie liczyć, że LM nas zbawi, bo wiele przecietnych klubów już tam było i ich nie zbawiło...
Ostatnio edytowane przez regan : 13.08.2012 o godz. 17:06.
Tylko Wisła!
Odpowiedz cytując