gaudi10 napisał(a):

Ja piję tylko Carlsberga butelkowego . Miałem serię że tylko Tyskie , Warka , Strong, Łomża.
Wszystko sprowadzało się do tego że fajnie wchodziły ( czy to puszka czy butelka ) ale na drugi dzień czacha dymiła okrutnie. Natomiast wypije nawet 10 butelek carlsberga w krótkim czasie i na drugi dzień po kilku ( dosłownie ) łykach mineralnej jest po dymieniu czachy.Wypiję 6 piw innej marki i na drugi dzień umieram.
Zaznaczam że nie piję w ogóle alkoholów wysokoprocentowych .
ps. czy ktoś widział w Krakowie piwo o nazwie Lowenbrau. Błękitna puszka ze złotym lwem na granatowym tle. Kupowałem to w Grecji w markecie i mi bardzo smakowało a do tego tanie było.
|
Lowenbrau - te amerykanski siki ?