Palikot kontraatakjue. Żenujący kabaret dewianta Biedronia i Rozenka
Cytat:
Ruch Palikota rozpaczliwie próbuje zaistnieć w mediach i odwrócić coraz gorsze dla partii sondaże. Na nic projekt ustawy o związkach partnerskich, na nic coraz ostrzejsze wypowiedzi i zapewnione miejsca na okładkach tygodników. W pogoni za jakimkolwiek rozgłosem posłowie partii wzięli udział w prymitywnym filmie, który mianuje do bycia kabaretowym skeczem. Poczucie humoru – jak przystało na partię winiarza z Biłgoraja – tandetne.
Piętnastominutowy klip, który uświetnili swoją obecnością m.in. Andrzej Rozenek i Robert Biedroń, to jedno wielkie, prymitywne szyderstwo z katolików i ich wiary.
Rozenek co prawda dystansuje się od filmu, tłumacząc „Rzeczpospolitej”, że to tylko kabaret, który nie miał na celu nikogo obrazić i z którym Ruch Palikota nie ma nic wspólnego, ale jak piszą dziennikarze – fakty są inne. Autorzy klipu, którzy nazwali się „Grypą satyryczną Epidiaskop” są bardzo mocno związani z partią Palikota – Jarosław Milewczyk jest szefem struktur Gdynia-Słupsk, a Grzegorz Sikora jest społecznym asystentem posła Biedronia – pisze „Rzeczpospolita”.
Samemu filmowi szkoda poświęcać czegoś więcej niż kilka zdań. Młodzi ludzie, którzy odgrywają w nim główne role, uczą się, jak przygotować relikwie pierwszego stopnia z ludzkich wnętrzności, a gdy na młodego człowieka w okopie spada zakrwawiona wątroba, ten woła „O k…, papież!”. Fragmentem klipu jest „program wyznaniowy Nasienie” w którym młodzi ludzie przebierają się w biskupie stroje, by opowiadać sprośne kawały naszpikowane pornograficznymi opisami i sugerujące pedofilię księży.
W „skeczach” występują też posłowie – Robert Biedroń przyjmujący na korytarzu przysięgę ślubną dwóch homoseksualistów, która kończy się słowami „i że się nie spuszczę aż do śmierci” oraz Andrzej Rozenek, pijący wódkę z „towarzyszem Putinem”, który daje mu 50 rubli „na wieniec”.
Jak pisze „Rzeczpospolita”, zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie ma złożyć poseł Andrzej Jaworski z PiS. Parlamentarzysta mówi w „Rz”:
Prokurator Seremet niedawno deklarował, że mowa nienawiści będzie ścigana. No to teraz czekam na reakcję
- tłumaczy Jaworski.
Nie pierwszy to raz, gdy ludzie głośno wołający o tolerancję, krzyczący o prześladowaniach i raniącej na wskroś mowie nienawiści, przekraczają granice elementarnej przyzwoitości. To zwykłe chamstwo, ukazujące twarz lobby, także homoseksualnego, które poza tanim antyklerykalizmem nie ma absolutnie nic do zaproponowania.
|