Wyświetl pojedynczy post
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#78
Stary 12.08.2012, 00:36
MichaelMyers

Zgadzam sie ze Melikson nakrywa Murawskiego butem. Jasne ze tak. Ale... zwroc uwage ze Melikson jest bardzo chimeryczny. Poza pierwsza runda, gra w kratke. Potrafi mijac jak tyczki obroncow Standardu, by zaraz meczyc sie z jakimis Ruchami.
Murawski, mimo ze jego max. jest nizsze, to gra w miare rowno. Dla tego, w kontekscie ligi, stawiam znak rownosci miedzy nimi.

Wilk nie potrafi grac do przodu, a w lidze to wlasnie my bedziemy zmuszeni do przodu grac. W ogole, jesli chodzi o walory czysto pilkarskie, to malo potrafi. Jak dla mnie to poziom Tralki lub Drewniaka.

Widzisz, na papierze Iliev jest lepszy od Toneva. Ale... ten Iliev z Wisly jest lepszy od Toneva? Jesli bym ocenial tylko na podstawie meczu z Fulham to nie byloby dylematu. Ale oceniajac na podstawie calego sezonu... dylemat jest. Spory.

Dalej uwazam ze wiekszym problemem jest brak scautingu. Byc moze jakbysmy mieli fajne opcje, to bysmy dawali wiecej? Ale nie mamy. Przeciesz nikt nie bedzie dawal sredniakowi ze sredniej ligi nie wiadomo jakich pieniedzy. I dobrze!
A brazylijczyk niewiadomo ile chcial zarabiac. Byc moze chcial kontrakt na poziomie 300-400 tys euro?


Cytat:
Lech: Jasmin Burić - Kebba Ceesay, Hubert Wołąkiewicz, Manuel Arboleda, Luis Henriquez - Rafał Murawski, Łukasz Trałka (60. Vojo Ubiparip), Szymon Drewniak - Mateusz Możdżeń, Gergo Lovrencsics (85. Jakub Wilk), Aleksandar Tonev (60. Bartosz Bereszyński)

Sergei Pareiko,Kew Jaliens,Osman Chávez(61. Radosław Sobolewski) Arkadiusz Głowacki Gordan Bunoza Ivica Iliev (71. Rafał Boguski) Cezary Wilk Łukasz Garguła Maor Melikson Daniel Sikorski (57. Romell Quioto Cwetan Genkow
Bramkarze na tym samym poziomie. Ceesay gorzej od Jaliensa grac chyba nie bedzie. Kaminski (jest lepszy od Wolakiewicza) to lepszy grajek od Chaveza. Glowacki lepszy od Arboledy. Henriquez lepszy od Bunozy. Iliev na poziomie Toneva. Wilk to poziom Tralki. Gargula jest slabszy od Drewniaka. Melikson jest lepszy od Murawskiego. Sikorski gorszy od Mozdzena. Porownanie Genkova z Lovrencsiscem jest zabawne; jeden nie jest napastnikiem, drugi jest slabym napastnikiem

Jovanovic to sredni pilkarz i wiele niz zmieni. Ten z Danii to zobaczymy, tak samo jak zobaczymy co za poziom prezentuje ten Cessay. Tak jak mowilem, jakosciowo stoimy podobnie przy czym czas dziala na korzysc Lecha.
Jesli my juz nikogo klasowego nie sprowadzimy a Lech sprowadzi solidnego napastnika (nie sprzedajac nikogo) to kadrowo beda wygladali lepiej.


Cytat:
silnego Lecha juz nie ma w jego ataku biegaja goscie pokroju Sikorskiego,dostal taki lomot od znacznie slabszego zespolu niz ten z ktorym gral Slask,
AIK jest slabszy bo...? Przeciesz zajmuje 4 miejsce a Helsingborg 6. Po 18 meczach w lidze szwedzkiej.
Ale to i tak nie wazne. Wazne sa inne fakty. Slask przegral oba mecza zasluzenie, byl gorszy o dwie klasy i oba spotkania rownie dobrze mogly skonczyc sie jeszcze wyzsza porazka.
Lech natomiast w Szwecji nie zasluzyl na porazke 3 golami. Wiem bo ogladalem tamtem mecz. Do tego dwa gole padly ze strony Wolakiewicza (gral na boku z koniecznosci), a ten bocznym obronca nie jest. Teraz juz kupili bocznego obronce (Cessay) wiec jest mozliwe ze tej dziury juz nie ma. Ot, przeciwnikowi wszystko wychodzilo, Lechowi nic. Bywaja czasami takie mecze. W rewanzu natomiast Lech juz byl duzo lepszy od szwedow, i gdyby nie niefrasobliwosc w ataku i swietny (w czwartek) Turina to moglo byc goraco.
Tak jak mowie przegrali teraz 3:1, ale jesli teraz by powtorzyli ten dwumecz to rownie dobrze... mogloby byc 3:1, tylko w odwrotna strone.

Ale zgadzam sie, silnego Lecha juz nie ma. Ten z 2008 roku to jednak byla pewna jakosc. Z Udinese walczyli jak rowny z rownym (jak my z Lazio) i niezasluzenie przegrali (jak my z Lazio). Az dziw bierze ze ligi nie wygrali.

----------------------------------
Legii bardziej przydalby sie skrzydlowy. Tak mi sie wydaje przynajmniej. Na ataku maja Ljuboje, Saganowskiego, i, od biedy, moze tam grac Kucharczyk (wlasciwie to nie od biedy, bo on napastnikiem a nie skrzydlowym jest). Czyli trzech graczy na jedna pozycje.
Na skrzydlach maja Radovicia, Koseckiego i Zyre. Na dwa miejsca. Kosecki i Zyro na ten moment to nie poziom byc ciagnac Legie (tak jak Rybus), natomiast Radovic obnizyl ostatnio loty.
Wprawdzie tragedii nie ma, ale... bogato tez nie jest.

Najpierw musza awansowac, co wcale nie bedzie spacerkiem. Wprawdze Rosenborg to nie poziom Lazio czy Twente, ale... Legia takze poziomu Twente nie prezentuje. Szanse 50 na 50, i dopiero po ewentualnym awansie bedzie mozna spekulowac czy beda olewac.
Choc... jesli oleja to znowu straca kase. No ale masz racje, to polska pilka, a tu wszystko mozliwe

Cytat:
Piłkarze Legii mogą zarobić 5 milionów złotych za wygranie Ekstraklasy w nadchodzącym sezonie 2012/13. Jednak podobnie jak przed rokiem nie otrzymają nic, jeżeli tytułu nie będzie. Wszystkie premie trafiają bowiem do zamrażarki, a kształtują się następująco: 150 tys. za zwycięstwo u siebie, 200 tys. zł za zwycięstwo na wyjeździe i 250 tys. zł za ogranie rywala co najmniej trzema golami.
------------------------------------------
Tak czy siak, wszystko zweryfikuje liga. Ja tylko mam nadzieje ze tym razem komplet (czyli Wisla, Legia i Lech) zakwalifikuje sie do pucharow. Z calym szacunkiem ale Fornalikowate Ruchy i Lenczykowate Slaski nie daja zadnej nadzieji na dobre wyniki w pucharach.
Po cichu licze tez na Zaglebie. Stawiaja na szkolenie, maja (chyba) ogarnietego szkoleniowca... jak ktos ma zajac 4 miejsce pucharowe to niech to bedzie Zaglebie!

No ale tak jak mowilem, wszystko zweryfikuje liga...
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 12.08.2012 o godz. 01:06.
Odpowiedz cytując