|
Po dzisiejszym meczu wiemy jedno. Jest dokładnie tak samo jak w poprzednim sezonie. Tzn. jakoś będzie, jeśli ktoś zdecyduje się na otwartą grę z nami (ewentualnie zabraknie mu sił) i będzie tragedia, jeśli to my będziemy musieli bić głową w mur. Wszyscy piłkarze, którzy zawodzili, jednomyślnie zawodzą nadal, a Maor... Maor jest jeden. Prawdę mówiąc, sam jestem ciekaw, ile uda się w tej konfiguracji uciągnąć.
I jednocześnie chciałbym podziękować Jackowi Bednarzowi za transfer Daniela Sikorskiego...
|