|
Jeszcze liga się nie zaczeła a ja już mam dość ....Garguły. Myślałem , że w tym sezonie bedzie grzał raczej ławę i nie bedzie tak jak w poprzednim wkurzać mnie swoim plażowym graniem czyli udawaniem celnych podań i strzałow ale niestety jak widać nadal bedzie podnosił nam poziom andrenaliny. Genkow jak zawsze ładne nieprzypadkowe bramki, ruchliwy Quito, Melikson - ojciec podań. Niestety ale w środku pola mamy tylko jednego zawodnika a to za mało. Garguła odstawia kabaret i marnuje co się da, Wilk samym bieganiem to może zadowolić młodych zaczynajacych rozumienie futbolu. Pierwsze koty za płoty. O dziwo nieźle po wejściu Boguski.
|