|
Synek Valckxa jak zwykłe najsłabszy na boisku, Bunoza dno, Garguła dno, Sikorski dno, Iliev dno, Chavez strasznie niepewny, Wilk słabo. Genkow, gdyby nie bramki, to też słabo (jest to słaby zawodnik, ale dopóki będzie strzelał bramki, to będzie ok, bo o to w sumie chodzi). Quioto na plus - starał się, ale na jego ocenę trzeba poczekać.
Ten mecz pokazał, że nawet w starciu z amatorami trzeba liczyć jedynie na Meliksona, bo gdyby nie on, to byłoby ciężko nawet o dwie bramki. Mamy jednego piłkarza w ofensywnie zdolnego zrobić przewagę, stworzyć okazję kolegom. O innych parodystach nie chce wspominać. Maor nie ma normalnie z kim grać i to jest smutne. Jest to piłkarz, który marnuje się w Naszym Klubie i to niestety trzeba otwarcie stwierdzić.
Pierwsza połowa była totalną masakrą. To była całkowita kompromitacja. Jeszcze większa niż spotkanie z Limanovią. Trzeba było czekać aż amatorzy opadną z sił, aby stworzyć okazje. Pierwszy strzał celny w wykonaniu Quioto dopiero w okolicach godziny gry.
Zdecydowana większość tych piłkarzy, która grała w tym meczu nigdy nie powinna była założyć koszulki Wisły.
Dla mnie jest skandalem wystawienie Żaliensa i Garguły. Po raz kolejny Probierz pokazał, że ma gdzieś zasady i szacunek. Z drugiej strony o takim człowieku co można innego napisać...
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 11.08.2012 o godz. 16:01.
|