Nie ma się o co kłócić. O tym czy Brożek przyjdzie zadecyduje wypadkowa aktualnego humoru BC i żądań finansowych piłkarza.
Brożek był dobry trzy sezony temu. Jak mu się chciało.
A bywało, że mu się nie chciało nawet w kluczowych meczach.
A teraz to loteria.
Od ustawiania szatni mamy Głowackiego i Sobolewskiego. Chwatit.
Brożek nie machał rękami, aby zmotywować kolegów, ale głównie jak sam coś zmaścił, a chciał żeby było na innych.
Ale w naszej sytuacji jakby przyszedł to może nie byłoby żle.
Bo nasza sytuacja przypomina chłopa, któremu nogę ucięło i nadarzyła mu się okazja pogodzić ze stara żoną.
Co prawda baba pyskata i w leciech już, ale raz na tydzień może i obiad ugotuje.
Cytat:
|
A ja przypuszam, że sielankowa atmosfera w szatni w dużej mierze zaprowadziła nas na 7 miejsce w minionym sezonie. Przez to chyba też odwaliło Małeckiemu bo, że się tak wyrażę "brakowało w szatni nastroju w....ienia".
|
O naszej pozycji zadecydowały gra na dwa fronty, plaga kontuzji podstawowych zawodników na jesieni, zmiana trenerów i "motywacyjne" konferencje łysego na wiosnę.