Ja tylko przypomnę, że ostatnie mecze, które wygrywaliśmy regularnie "zmianami" były za... Bednarzowych czasów kiedy to najczęściej dobre zmiany dawał ten, który, nie lubi grać w niedziele o 17 Piotr Ćwielong oraz Małecki regularnie zmieniał Łobo, jeszcze wyróżniłbym w tej kwestii Jirasak bo on też dawał dobre zmiany.
Oczywiscie zdarzało się potem, że ktoś od nas z ławki rezedowych wnosił co poztywnego do gry jednak nie było regułą dlatego dobrych zawodników do przednich formacji nigdy nie jest za wielu bo ławką rezerwowych nie jest od tego aby osłabiać drużynę tylko po to aby wnieść coś pozytywnego.
Cytat:
|
Niestety aktualnie potrzebujemy walczaków a nie machających rękami.
|
Jak Brożek machami łapami na Kirma to ten nie tracił wszystkich piłek w meczu, a nawet zaczaynał grać nieco lepiej, w tej drużynie po prostu nie miał sie kto w....i na boisku, budować drużyne na grzecznych chłopakach to może Barcelona.
Niech Jaliens po meczu w szatni wygłasza przemówienia do zawodników że nic się nie stało po przegranej z Legią bo z Lechem wygraliśmy i niech wszyscy wracają po przegranych meczach uśmiechnięci bo atmosfera w szatni musi być zajebista.
Przypomnę że w Legii Ljuboja jedzie każdego za nawet najdrobniejszy szczegół, macha, łapami wyzywa, nie wiadomo jeszcze on wyprawia tam w szatni. Piłkarzem jest na tyle dobrym że mimo swojego destrukcyjnego zachowania warto go mieć w drużynie. A Brożek przy Ljuboji jest aniołkiem.
Paradoksalnie ktoś o charakterze Brożka mógłby mieć pozytywny wpływ na drużynie, gdyby Jaliens zaznał się w bliższym otoczeniu Pawła to grałby pewnie ze 2 razy lepiej.
Jak zapytasz kibica Legii to czy przeszkadza mu to czy Ljuboja w ostatnim meczu pucharowym machał łapami to nie oszukujmy się on nawet nie zwróci na to uwagi tylko będzie pamiętał. że strzelił gola i rzucił dwie asysty.
Dlatego szczerze mówiąc ma gdzieś to czy Brożek machałby łapami czy wyzywał wszystkich dokoła bo nie uwierzę już w to, że Kirm gra przez to słabo.