MichaelMyers napisał(a):

|
bonawentura - krokiem w tyl jest pozyskiwanie takich pilkarzy jak Sikorski,nie dwukrotnego krola strzelcow, faceta, ktory w LE strzelal regularnie bramki dla Wisly,w kilka miesiacy napewno by sie odbudowal i w polskiej lidze strzalal regularnie, jak widzisz lepsza okazje pozyskania za darmo napatnika wyzszej klasy jak na ekstraklase, to go wskaz...bo narazie Bednarz pozatrudnial jakis ogorow w ataku, a Probierz robiac takie transfery chyba zapominal, ze nie pracuje juz w Jagielloni,lepiej sie zastanow po co takich sprowadzac i obnizac jakosc sportowa klubu.Wyobraz sobie sytuacje, ze Genkov lapie kontuzje i co nam w tym ataku zostaje?
|
No i widzisz - Bednarz nasprowadzał takich ogórów do ataku, a nie potrafił dogadać się z Brożkiem w kwestii rozwiązania kontraktu - po pierwsze, jeśli Bednarz sprowadzi kolejnego napastnika, to będzie stanowiło o kolejnym "nadmuchiwaniu" budżetu klubu do astronomicznych rozmiarów. Po drugie, nie wierzę, by w całej Europie nie było jednego konkretnego piłkarza z kartą w ręku, który nie mógłby zasilić szeregów Wisły. Tylko, że tutaj potrzeba dyrektora sportowego z głową, takiego, który ma mnóstwo kontaktów i doskonałą orientację na rynku. Nie można wszystkiego sprowadzać do Ekstraklasy.
Osobiście, nigdy nie ryzykowałbym sprowadzenia Brożka ponownie - miał już swój czas - nie spełnił pokładanych w nim nadziei. Wiem, że treningi w Turcji są ciężkie, ale Brożek sobie tam po prostu nie poradził. Wiadomo, jakich miał przeciwników, ale stan jego formy można było obserwować podczas Euro 2012.
Ponadto, nie można by na nim zarobić. Gdyby wrócił, w tym wieku jednak ciężko byłoby go sprzedać, chyba że... po sezonie choćby do jakiejś drugiej Bundesligi, o ile zaoferowano by minimum 1 milion euro, a z tym mogłoby być ciężko, bo sprzedaż zawodnika już chyba po 30(za rok?) mogłaby graniczyć z cudem.
najm napisał(a):

|
W tym okienku było wielu niezlych graczy do zdobycia za darmo i jakos nie widzialem bysmy po ktoregos siegneli i byli z tego dumni. W rywalizacji o darmowych graczy przegrywamy przez kontrakty motywacyjne. To nie jest tak, ze kazdy teraz chce do nas przyjsc i walczyc o miejsce w skladzie by miec na chleb.
|
Dokładnie. I to się nigdy nie przyjmie. Dlatego powinniśmy bardziej postawić na inwestycję, a co za tym idzie, szybszy zwrot wydanych pieniędzy na transfery.