wislak68 napisał(a):

ad1
Jeśli dla Ciebie fakt że syn premiera bierze 5,5k PLN miesięcznie za nic a prezydent Gdańska określa firmę załozoną przez oszusta "wzorem innowacyjności" jest "powiązaniem naciąganym" to naprawdę nie wiem co powiedzieć. Być może to że z takim podejsciem nie wypada wręcz wspominać o wolnym rynku bo Hayek z Friedmanem przewracają sie zapewne w grobach.
ad2.
Odpowiem że absolutnie nie wierzę w to że "cfaniactwo" leży w naturze kogokolwiek. "Cfaniactwo" powstaje w momencie gdy warunki zewnętrzne (prawne, administracyjne, legislacyjne, itp) stwarzają możliwości po temu aby mogło zaistnieć. Tak samo jak znika w momencie gdy tych warunków nie ma. I tu dochodzimy do sprawy podstawowej: tak długo jak nie oczyścimy Państwa (czytaj nie uczynimy go sprawnym i działającym) tak długo na wytłumaczenie zwykłego oszustwa będziesz używał argumentów tak pokrętnych i nieprawdziwych jak te zaprezentowan przez Ciebie w punkcie 1 i 2.
ad3
W zasadzie nie wiem do czego mam się odnosić w tym punkcie? Jeśli chodzi o to że biznes to "stan wiecznej gotowości" to pełna zgoda. I dotyczy to w szczególności firm działających na wolnym rynku. Jeśli jednak ten stan ma być wytłumaczeniem: cwaniactwa, korupcji, oszustw to mogę napisać tylko że nie dość że sugerujesz leczenie dżumy cholerą to dodatkow szukasz jeszcze usprawiedliwienia dla rzeczy których usprawiedliwić się nie da. To co trzeba zrobić aby sprawę załatwić napisałem w punkcie 2.
Zgadzam się z tym że Państwo nie jest od tego aby pomagać. Ale jest zdecydowanie od tego aby każdemu kto wyrazi taką chęć (przynajmniej w biznesie) zapewnić uczciwe warunki funkcjonowania.
Jeśli do korupcji dodasz nepotyzm, kolesiostwo, układy itp, itd to okaże się że jest to problem absolutnie pierwszorzędny. Zdecydowanie najważniejszy.
|
Co do zasady nie oceniam uczciwości ludzi, którzy nie zostali za coś skazani albo mnie nie oszukali.
Nie mogę w związku z tym ocenić młodego Tuska. Sam wywiad z nim to taki atak uprzedzający. Dziwny bo dziwny, ale nie możemy wykluczyć po prostu zwykłej naiwności. Cokolwiek by nie twierdzić - dzieci polityków gdzieś muszą zarabiać, bo inaczej nikt by nie chciał być politykiem tym bardziej, że pensje na takich stanowiskach jak premier, prezydent czy ministrowie są ŚMIESZNIE NISKIE. Nie wiem czy w tym konkretnym przypadku naruszono standardy czy nie (na razie to jedna strona twierdzi, że nie, a opinia publiczna prowadzi swoje dywagacje że tak). Ale my nie o tym. Śłowa Adamowicza nie świadczą o niczym. Standardowe formułki.
Cwaniactwo mamy w genach. Masz rację co do jego genezy. Natomiast teraz jest je trudno wyplenić. A czasy się zmieniły. Nie będę Ci tego udowadniał, bo wierzysz w co innego.
A największym problemem przedsiębiorczości w Polsce jest brak pieniędzy na rynku. A nie żadna korupcja, nepotyzm i inne plagi egipskie na które nieudacznicy zrzucają odpowiedzialność za swoje niepowodzenia. Ja nie mam czasu na płakanie nad swoim losem. Dostępność pieniędzy to jest problem polskich przedsiębiorców.