St@chu napisał(a):

Wyszło tak jak miało wyjść. Koledzy w istocie już się odnieśli i ku mojemu przerażeniu ujawnili swój stan umysłu. Bo cytat, choć jak ktoś zauwazył mógł być napisany przez trzynastolatka, to jednak w swej prostocie obejmuje i trafia w sedno problemu.
Spora grupa użytkowników tego forum widzi otaczający świat jako czarno-biały (szczególnie świat medialny i użytkowników mediów). Albo media są czarne i kłamią, są sponsorowane przez rząd lub wspierającą go elite itd albo są białe i jako jedyne zachowują obiektywizm, szerzą patriotyzm, są prawdziwie polskie, nikt nimi nie steruje i na nie nie wpływa itp.
Podobnie dzielą uzytkowników tych mediów - albo są czarni albo są biali. Jak czarni to głupie lemingi, które wszystko przyjmują bezkrytycznie, uwielbiają władzę bez wzgledu na wszystko, a ich autorytetem jest Marcin Meller. Jak biali to Polacy, patrioci, szalenie obiektywni, zawsze analizujący każdą sprawę, wiadomość medialną analitycznie. Nic ich nie zaskoczy, nic nie oszuka.
Niestety świat nie jest dwukolorowy.
Cały tekst (ten od cytatu) do poczytania tutaj: http://www.wprost.pl/ar/338583/Dlacz...-byc-nie-moze/
|
Koledzy już się odnieśli tym niemniej ponieważ byłeś uprzejmy zacytować akurat mnie czuję się w obowiązku odnieść (z konieczności krótko):
Faktu oceniania przez siebie samego poziomu swojego sarkazmu nie będę komentował (zresztą zrobiłem to już wcześnie) natomiast:
1. Powiem szczerze ze z dużym rozczarowaniem przyjmuję sytuację w której żenujący i manipulatorski fragment artykułu mający na celu uspojenie sumień "pięknych, mądrych i bogatych" przed ewentualnymi wyrzutami sumienia związanymi z tym że nie dość że są tacy wspaniali to jeszcze korzystając ze swojej dominującej pozycji mogą kopać do woli tych "brzydkich, głupich i biednych" , przyjmujesz jako motto swojej wypowiedzi o tym że nie wszystko jest czarno-białe.To trochę tak jakbyś cytując fragment "Krótkiej historii WKP(B)" próbował dowieść że najważniejsza w życiu jest miłość.
2. Nie chcę się rozwodzić nad czarnym-białym. Dlatego krótko: nie wierzę w "obiektywność" mediów. Wierzę w ich uczciwość. Uważam w związku z tym że odcień szarości na którym tak Ci zależy nie osiągasz poprzez "cieniowanie" poszczególnych tytułów ale poprzez wolną grę na rynku medialnym szeregu tytułów o kolorach od skrajnej bieli do skrajnej czerni. Niestety na chwilę obecną w Polsce w sposób zdecydowany dominuje czerń. Dlatego podnoszenie w tym momencie zarzutu że pisma "białe" są za mało "czarne" odbieram mniej więcej w ten sam sposób jak argumentację że komunizm jest lepszy od kapitalizmu bo w Ameryce biją murzynów.