lazy napisał(a):

1. Te "powiązania" ze światem polityki są bardzo naciągane. A poza tym dalej nie wiemy jak te trwające postępowania prokuratorskie się skończą. Osobiście uważam, że z tego gościa jest niezły cwaniak i wątpię by drugi raz popełnił podobny błąd jak przy Multikasie. Mam nawet wrażenie że na tym zamieszaniu jeszcze zarobi. Zrywanie lokat jest idiotycznym odruchem stadnym i na dodatek utrudnia udowodnienie czegokolwiek Plichcie.
2. Co do Twoich wywodów ideologicznych jedna uwaga. Uczciwych ludzi to w Polsce jest naprawdę niewiele. Natomiast mamy całkiem pokaźny odsetek "cfaniaków" wychowanych w poprzednim systemie. Kombinowanie leży w naturze Polaków, którzy musieli tak funkcjonować przez co najmniej paredziesiąt lat XX w. już nie wspominając zaborów.
3.Teraz najlepsze - żeby prowadzić biznes musisz być wiecznie w gotowości. Każdy chce Cie wyruchać. Twoi kontrahenci, wspólnicy, pracownicy, zleceniobiorcy itd. Bez końca. Niestety nikt nie ma na czole wypisanego kim jest dlatego rozwiązaniem jest tylko dostosować się. Nie chodzi mi o to by startować w konkursie kto kogo przechytrzy ale przyzwyczaić się. Mnie już nic nie zaskoczy, niestety ostrożność często kosztuje. Nie wierzę przy tym, że Państwo jest w stanie pomóc komukolwiek. Trzeba by ustawowo zmienić mentalność. Korupcja jest problemem ale drugorzędnym.
|
ad1
Jeśli dla Ciebie fakt że syn premiera bierze 5,5k PLN miesięcznie za nic a prezydent Gdańska określa firmę załozoną przez oszusta "wzorem innowacyjności" jest "powiązaniem naciąganym" to naprawdę nie wiem co powiedzieć. Być może to że z takim podejsciem nie wypada wręcz wspominać o wolnym rynku bo Hayek z Friedmanem przewracają sie zapewne w grobach.
ad2.
Odpowiem że absolutnie nie wierzę w to że "cfaniactwo" leży w naturze kogokolwiek. "Cfaniactwo" powstaje w momencie gdy warunki zewnętrzne (prawne, administracyjne, legislacyjne, itp) stwarzają możliwości po temu aby mogło zaistnieć. Tak samo jak znika w momencie gdy tych warunków nie ma. I tu dochodzimy do sprawy podstawowej: tak długo jak nie oczyścimy Państwa (czytaj nie uczynimy go sprawnym i działającym) tak długo na wytłumaczenie zwykłego oszustwa będziesz używał argumentów tak pokrętnych i nieprawdziwych jak te zaprezentowan przez Ciebie w punkcie 1 i 2.
ad3
W zasadzie nie wiem do czego mam się odnosić w tym punkcie? Jeśli chodzi o to że biznes to "stan wiecznej gotowości" to pełna zgoda. I dotyczy to w szczególności firm działających na wolnym rynku. Jeśli jednak ten stan ma być wytłumaczeniem: cwaniactwa, korupcji, oszustw to mogę napisać tylko że nie dość że sugerujesz leczenie dżumy cholerą to dodatkow szukasz jeszcze usprawiedliwienia dla rzeczy których usprawiedliwić się nie da. To co trzeba zrobić aby sprawę załatwić napisałem w punkcie 2.
Zgadzam się z tym że Państwo nie jest od tego aby pomagać. Ale jest zdecydowanie od tego aby każdemu kto wyrazi taką chęć (przynajmniej w biznesie) zapewnić uczciwe warunki funkcjonowania.
Jeśli do korupcji dodasz nepotyzm, kolesiostwo, układy itp, itd to okaże się że jest to problem absolutnie pierwszorzędny. Zdecydowanie najważniejszy.