Bobek90 napisał(a):

|
Ale maja szkolenie. Tylko tyle i az tyle. A u nas Cupial po 15 latach porazek (brak LM) dalej uwaza ze to sie nie oplaca. Ech...
|
Właśnie uparcie twierdzę, że w czołowych polskich klubach powinni pracować jacyś sensowni, zagraniczni trenerzy.
Jak to jest, że jak do Polski przyjeżdża jakiś lepszy grajek (np. Edson, Kriwiec, Rudnevs, Melikson, Kirm itd.) to zazwyczaj gra dobrze/b.dobrze krótki czas, a potem ma najczęściej regres formy. Jakie szkolenie na co dzień, takie umiejętności. Nawet Jaliens (repr. Holandii), który przyszedł z ligi gdzie gra się przede wszystkim piłką, wyglądał na boisku jak goryl we mgle, bo nie ma z kim pograć. Do naszej ligi prawie pasuje Bunoza, który w 90% przypadków wyprowadza piłkę dalekim wykopem do przodu (jak w B,C - klasie).
Europa nam niesamowicie odjeżdża kulturą gry. Nawet taki półamatorski Budnocost potrafi już ciekawie poklepać piłką. W zeszłym sezonie próbowała klepać Legia i dzięki temu coś ugrali w LE.
Polska piłka wpadła w błędne koło. Przepłacani kopacze, mierni i wymieniający się tylko między klubami trenerzy, niestabilna ekonomia itd... Efekty właśnie widzimy i nie ma widoków, żeby coś miało się zmienić na lepsze.