Przemas - Legia miała w końcówce trzy okazje: oprócz Koreckiego i Radovicia mógł jeszcze strzelić Żyro. Z drugiej strony, ten austriacki Żul czy jak on się tam pisze, z miny nieco podobny do Meliksona, wszedł z ławki i sprawił warszawiakom sporo problemów. Ostatecznie przegrała drużyna, która częściej pudłowała.
Niewielkie pozytywy jak na chwilę obecną:
- w 4. rundzie zagrają dwie polskie drużyny (do grupy to jeszcze daleko);
- z rankingu krajowego "wpada" (również Wisełce) - 0,050 pkt.
- po godzinie gry poznaniacy wciąż bronią remisu. Mają więc jeszcze 30 minut, żeby trochę poTrałkować
