wsilak68 napisał(a):
Czy Twoim zdanie jest zatem normalne że firma która znajduje sie na "czarnej liście" KNF:
".... cieszy się uznaniem prezydenta miasta Pawła Adamowicza, jednego z założycieli Platformy Obywatelskiej. Właściciele firmy nie martwią się o przyszłość, mimo że należące do nich linie lotnicze OLT Express właśnie upadły. Niedługo przed krachem przewoźnika nabyli pałac z parkiem i folwarkiem wart wiele milionów złotych.
Amber Gold hojnie wspiera kulturę. Jest m.in. sponsorem filmu Andrzeja Wajdy o Lechu Wałęsie. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz na konferencji prasowej 7 maja br. chwalił sponsorów: „Czujecie ten moment, czujecie innowacyjność. Wałęsa też był innowacyjny dla swoich czasów, bardzo Wam dziękuję”. Uznaniem prezydenta Gdańska Amber Gold szczyci się stale na swojej stronie internetowej."
I link: http://niezalezna.pl/31451-sponsor-%...D-w-tarapatach
Tym bardziej że:
"Założyciel Amber Gold ma wyrok za przywłaszczenie mienia. Prezes gdańskiej spółki był bowiem niegdyś pod nazwiskiem Stefański współwłaścicielem sieci punktów Multikasa, w których klienci mogli płacić za rachunki kuszeni niskimi prowizjami. Część pieniędzy, zamiast na konta zakładów energetycznych czy gazowni, trafiła jednak do kieszeni właściciela."
Czy Twoim zdaniem nie jest to przykład "czworokąta bermudzkiego" o którym pisałem w poprzednim poście?
edycja:
Okazuje się że młody rudzielec też pracował dla grupy Amber Gold:
http://praca.wp.pl/title,Tusk-pracow...l?ticaid=1ef03
Chłop jest na umowie zleceniu ale współpracuje z prezesem firmy i spotyka się z jej właścicielem . Ale papa Tusk był przeciwny . Saperzy rozbrajają minę.
|
Wszystko ładnie pięknie i nawet Wałęsa winny jest sprawy Amber Gold, prawda jest taka, że trzeba było mieć IQ poniżej 65 żeby inwestować w coś takiego.
To nie koledzy Tuska, ani prezesi czegoś-tam są odpowiedzialni za opiniowanie podmiotów obracających finansami w Polsce. Od lat jest to KNF i jeśli KNF mówi wyraźnie - nie inwestujcie. A ktoś mimo to inwestuję, cóż jego starta może się nauczy żeby nie dawać kasy wróżkom za numery lotto i Amber Gold. Czy rząd ma też ostrzegać przed oszustami, wróżkami, uzdrowicielami i innymi tego typu machlojami? Ktoś nie pomyślał stracił jego sprawa.
Zresztą na całej tej panice Amber Gold legalnie zarobiło kupę kasy. I może nawet uruchomią piramidę ponownie. Wcześniej wypłacą zyski tym co zostali. (Będą przy tym mówili, że kto został ten zarobił i o co ten cały szum). Pewnie ludzie znowu się nabiorą...
Jest to przykład "czworokąta" ale nie jedyny i nie ostatni. Większość wpływowych biznesmenów drobiło się na zamęcie i przewałach w czasie transformacji. Albo ten młodzian wyczarował tyle kasy z niczego w co mi sie wierzyć nie chce.
Cytat:
Obiecałem się odnieść.
Tłumaczyłem to już kilka razy ale wytłumaczę jeszcze raz: posty zapisuję stopniowo aby nie utracić tego co już napisałem (zdarzało mi się to wielokrotnie). Jeśli chcesz odnosić się do całego postu najlepiej poczekaj kilka godzin a będziesz miał pewność że tekst jest ostateczny.
Ad1
To co mówi minister Rostowski to moim zdaniem kompletne dyrdymały (co zademonstrował już wielokrotnie) dlatego jego opinia na temat perspektyw naszego dług jest dla mnie wyjątkowo mało wiarygodna.
Jeśli chodzi o wzrost (i potencjalny zakład) to z pewnym zdziwieniem zauważam że Twój deklarowany optymizm jest chyba nieco mniejszy niż ten faktyczny. O ile dobrze pamiętam to we wcześniejszych postach deklarowałeś się z opinią że recesji (spadku GDP) nie będzie. Teraz jako banchmark proponujesz -1%. Wyjaśnijmy sobie najpierw dwie sprawy: czy chodzi Ci o spadek w skali roku czy w skali jakiegoś innego okresu oraz o to według danych podawanych przez którą instytucję. Po ustaleniu tych dwóch elementów zastanowię się nad zakładem.
Ad2
Zdziwiłbyś się jak dużo ludzi i instytucji stawia pieniądze na kryzys w Polsce. Powiedziałbym wręcz że ten trend jest raczej dominujący.
Ad3
Na początek wątek poboczny: nie uważam aby na tle innych nacji poziom manipulacji medialnej tudzież naiwność /głupoty Polaków była jakoś szczególnie wyróżniający się. Myślę że wszędzie stosuje się mniej więcej tę samą socjotechnikę a zaryzykowałbym tezę że poziom wykształcenia w Polsce jest wyższy niż średnio w krajach Zachodnich. Na czym zatem polega problem? Na dramatycznej nierównowadze medialnej w naszym kraju. Dominacja mediów jednej ze stron dyskursu jest w Polsce w porównaniu z krajami rozwiniętymi wręcz dramatyczna. Zwróć proszę uwagę że gdy mówimy o „manipulacjach” praktycznie od razu myślimy o tych dokonywanych przez jedną ze stron konfliktu. Druga, nawet gdyby chciała postępować w ten sam sposób, nie ma po temu technicznych możliwości. To oczywiście nasuwa analogie z Rosją czy Białorusią gdzie teoretycznie istnieje wolność słowa i wolne wybory jednaj na wskutek dominacji jednej opcji stają się one zupełną fikcją. I to niestety jest również przypadek polski. Dlatego argumenty o dostosowaniu się do „poziomu kloacznego” przez PiS absolutnie mnie nie przekonują. Cokolwiek by PiS nie zrobił, jak bardzo merytoryczną akcję by nie przeprowadził i tak zostanie przedstawiony jako prymitywny agresor niszczący polską demokrację. Pozwolę sobie w tym miejscu wskazać chociażby na fakt że Ty sam krytykujesz PiS za brak „propozycji merytorycznych” nie wiedząc nawet o pracy koncepcyjnej wykonywanej przez tę partię (załączyłem Ci poprzednio link do jednej z takich inicjatyw, zapoznałeś się z nim?). To samo jeśli chodzi o emerytury: przywołujesz przykład awantury z Niesiołowskim a zapominasz o tym że w trakcie dyskusji PiS przedstawił bardzo ciekawą alternatywę: system kanadyjski. Podobnych przykładów można mnożyć. Konkluzja jest moim zdaniem taka że przy obecnej dominacji mediów postubeckich niezależnie od merytoryczności swojej pracy PiS zawsze przedstawiany będzie jako „czarny lud”. I właściwymi pytaniami zadawanymi w tym kontekście powinny być te: dlaczego tak się stało i co zrobić aby to zmienić?
I tym sposobem przechodzimy do części właściwej. Temat ma oczywiście swoją literaturę (polecam chociażby prace Zybertowicza) ale dla potrzeb tej dyskusji pozwolę sie odwołać do niedawnej publikacji FAZ. Otóż w kontekście ostatnich zawirowań w Rumunii pozwolili oni sobie na stwierdzenie że:
prezes PiS „dokonał interesującego odkrycia", którym był „czworokąt bermudzki”. Od trójkąta bermudzkiego różnił się nie tylko położeniem, ale też tym, że „definiowano go nie za pomocą geograficznych, a politycznych współrzędnych”. Niemiecki dziennik zwraca uwagę, że tworzyły go „kliki służb specjalnych, byli komuniści, którzy stali się socjaldemokratami, biznesmeni wywodzący się z dawnej nomenklatury oraz zorganizowana przestępczość”. W czworokącie bermudzkim Kaczyńskiego nie znikały samoloty i statki, ale - jego zdaniem - polska demokracja i bardzo dużo pieniędzy. Na ten gospodarczo-polityczny biotop Kaczyńscy zwrócili dużą część swojej energii, gdy jesienią 2005 roku wygrali wybory prezydenckie i parlamentarne. Ich zdeklarowanym celem było wysuszenie tego bagna i nadrobienie w ten sposób tego, co w ich mniemaniu zaniedbano po transformacji 1989 roku. Gazeta zauważa, że podobna sytuacja panuje aktualnie na Węgrzech, gdzie głównym powodem miażdżącego zwycięstwapartii Fidesz pod wodzą Viktora Orbana była złość narodu na kumoterstwo i samoobsługową mentalność socjalistów.Według „Frankfurter Allgemeine Zeitung” Celem Orbana, tak jak kilka lat temu Kaczyńskich w Polsce, jest dokończenie przełomu systemowego z 1989 roku, poprzez ostateczne złamanie władzy beneficjentów dyktatury oraz ich spadkobierców.
Ze swojej strony dodam że sytuacja którą FAZ opisuje w kontekście Rumunii (tu akurat okazało się że Niemcom nie podobają się działania służb postkomunistycznych, w przypadku krajów w których służby idą z nimi ręka w rękę jak np.: w Polsce, nie mają z tym problemu) oprócz Węgier i Polski jest widoczna praktycznie w całej postkomunistycznej Europie. Jeśli masz ochotę podyskutować na temat charakterystyki tego specyficznego sytemu oligarchicznego oczywiście jestem do dyspozycji. Zakładam jednak że nie kwestionujesz tego że ten system jest faktycznym systemem politycznym w naszym kraju oraz tego że z punktu widzenia rozwoju tego kraju jest to największy problem.
Dlatego na postawione przez Ciebie pytanie (w zamyśle jak zakładam retoryczne) „czy naprawę państwa powinno się zaczynać od walki z wiatrakami?” odpowiadam że sam sposób jego sformułowania sugeruje już odpowiedź. Odpowiedź moim zdaniem zdecydowanie błędną. Po pierwsze walka z postubecją nie jest „walką z wiatrakami” co pokazał niespełna dwuletni okres rządów PiS. Po drugie uważam że każdy rozsądny człowiek musi zgodzić się z tym że naprawę Państwa powinno się zdecydowanie zacząć od eliminacji postubecji. Natomiast zgadzam się co do metody: „należy zmienić system polityczno-prawny tak aby oni nie mieli rację bytu”. Przez co rozumiem między innymi: immunizację sytemu sądowniczego i prokuratury, odzyskanie przez Państwo kontroli nad służbami specjalnymi, rewitalizację CBA, odpowiednie regulacje dotyczące przetargów państwowych, regulacje antykorupcyjne, wzmocnienie kontroli nad jednostkami samorządowymi, lustrację itp., itd. Wydaje mi się że dopiero po podjęciu takich działań hydra o której piszesz mogła by stracić swoją głowę. Problem polega na tym że po obecnie rządzących tego typu działań spodziewać się nie możemy z tej prostej przyczyny że ich korzenie są organicznie splecione ze wspomnianym powyżej „czworokątem bermudzkim”. Są bieżącą twarzą postubeckiego układu. Odwołując się do zadanych przez Ciebie pytań: „Jak myślisz ilu z nich ma się świetnie dzięki głębokiemu syfowi w ZUS? A ilu by straciło gdyby dokonano dobrej reformy całego tego systemu?” odpowiadam z graniczącym z pewnością przekonaniem: w obecnym układzie reformy ZUS spowodowałyby tylko zwiększenie środków dzięki którym „ci którzy mają się świetnie” mieliby się jeszcze „świetniej”. Natomiast za lat dziesięć okazałoby się że konieczne są następne „reformy”. Oczywiście wiadomo kto byłby ich głównym beneficjentem. Reforma Państwa realizowana z „oligarchią” jest nonsensem z tej prostej przyczyny że „oligarchia” nie jest zainteresowana żadną reformą. Ich interesuje obecny stan bezwładu w którym można „łowić swoje ryby”. Każdy kto będzie próbował ten stan zmienić z założenia stanie się ich wrogiem. Wydaje mi się że dość zgrabnie ujął to „wódz Jarosław”:
„To już nie jest kapitalizm polityczny, tylko korupcja. Nazwijmy rzecz po imieniu: to rak korupcji, tej najcięższej choroby systemów życia publicznego i gospodarczego. Są systemy, którym to nie przeszkadza w rozwoju, potrafią jakoś ją zaabsorbować, jak np. kiedyś Japonia czy Turcja. W polskim typie kultury, jeśli chcemy się szybko rozwijać, musimy okiełznać korupcję, a to oznacza konieczność przeprowadzenia daleko idących zmian w establishmencie i to od szczebla powiatowego po najwyższy. System zawłaszczania państwa jest tak rozbudowany, że paraliżuje wielkie przedsięwzięcia zbiorowe – budowa autostrad to najlepszy tego przykład, ale paraliżuje praktycznie wszystko. Tak spektakularne ujawnienie tego, jak w przypadku taśm PSL-u, świadczy jednak też o tym, że system władzy znalazł się w kryzysie. I ta erozja powinna się pogłębiać. Tu ogromnie dużo zależy także od naszej strony, tzn. od umiejętności właściwego rozegrania tego kryzysu władzy, nawiązania kontaktu z dużą częścią opinii publicznej, z którą w tej chwili kontaktu w istocie nie mamy. Musimy tę blokadę przełamać.”
I pod tym się podpisuję.
|
Ad.2
wislak68 napisał(a):
|
(przypomnę że oficjalnie jesteśmy poniżej tego progu w zwiazku z tym nie podjęto żadnych działań wymaganych przez prawo)
|
Twierdziłeś, że Rostowski propaguje informacje, że mamy relację dług/pkb poniżej 50%. Pokazałem Ci, że jest inaczej.
Krótkoterminowy spadek może być. W skali dwóch lat w sumie spadku nie będzie.
Ad.3
Badań wiarygodnych na temat podatności ludzi na prostą manipulację nie ma. Poziom wykształcenia nic niestety nie gwarantuję. W porównaniu do USA na pewno jesteśmy lepiej wykształceni. Ale mi chodzi o pewną mentalność i uwielbienie dla upraszczania życia do podziału czarne/białe.
W naszym kraju aktualnie bardzo wyraźnie to widać.
- Frakcja PO (PO to mniejsze zło, PiS zje wasze dzieci, jest super jest super więc o co Ci chodzi, PiS = mohery = Rydzyk etc etc)
- Frakcja PiS (PiS to jedyny ratunek dla Polski, tylko my wiemy kto jest prawdziwym Polakiem/patriotą katolikiem, Smoleński!!!, spiski mgły i Bóg wie co)
Często przy próbie dyskusji od ręki jestem przyporządkowany to jednej z tych grup. Zależy to tylko wyłącznie od tematu dyskusji i mojego poglądu na daną sprawę/światopogląd.
Każda z tych frakcji obraża w pewien prosty i wcześniej z góry ustalony sposób swoich przeciwników. (Lemingi, Mohery)
Ogólny trendy wygląda troszkę jak scena z filmu "Dzień Świra" moja prawda jest najmojsza,,,
Media są sterowane ale daleko nam jeszcze do Białorusi czy Ukrainy.
Możesz podać o który link chodzi było ich kilka z Twojej strony.
Owszem o propozycji Kanadyjskiej słyszałem, jest to rozwiązanie dalece gorsze od tego co mamy teraz. Kolejny system rozdawnictwa na którym zarobią nieroby a pracujący uczciwie człowiek będzie ich musiał utrzymywać i ze swojej składki i z podatków. Była by to kopia aktualnego systemu. Tylko, że teraz płacimy za mundurówki i inne badziewia ze składek i z podatków. A w kanadyjski płacilibyśmy cwaniakom którym uda się ominąć system i nie płacąc nic pobierać emeryturę. Znowu mamy wybór pomiędzy dżumą a cholerą
System ten ma przewagę nad aktualnym - niższą składkę emerytalną ale dalej daje pole do popisów starym układom i umożliwia wyprowadzanie kasy z systemu przez "górę". A tego chyba chciałbyś uniknąć?
Niemniej muszę przyznać, że we wcześniejszej dyskusji o tym nie wspomniałem. Mea Culpa.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem państwa opiekuńczego - coś takiego powoduję, że zbyt wielu ludzi bimbie sobie na wszystko udając pokrzywdzonych.
Przykład - osoba z mojej najbliższej rodziny koordynowała budowę dużej firmy w Polsce. Kapitał w 100% niemiecki. Niemcy zażyczyli sobie aby firmę umieścić w gminie z dużym bezrobociem. Myślenie logiczne ale zupełnie nie na Polskie warunki. Otóż okazało się że przy wielkim bezrobociu (urzędzie pracy zawalonym "bezrobotnymi" ciągnącymi wszelakie pomoce zasiłki i Bóg wiec co) na kilkaset ofert pracy zgłosiło się kilkanaście osób...
Trzeba było ściągać ludzi z całej Polski.
Każdego bezrobotnego z tamtego UP który nie pojawił się na rozmowę o pracę powinno się pozbawić dożywotnia prawa do zasiłków, mieszkań socjlanych itp itd.
Dodam tylko, że nie mogli znaleźć ani sprzątaczek ani ochroniarzy ani bardziej wykwalifikowanej kadry. W końcu oferowali nawet darmowe szkolenia dla ludzi bez doświadczenia w danej dziedzinie.
Każdy system który płaci ludziom za nic nie robienie będzie produkował zawodowych bezrobotnych.
Twierdzisz, że nie da się zreformować systemu emerytalnego aby "góra" nie miała racji bytu.
Jest to dość proste każdy pracuje na swoją emeryturę. Obliczamy koszt zamknięcia tego systemu i część składek otwarcie idzie na aktualnych emerytów lub ludzi którzy byli długo w tym systemie. Wiadomo że jeśli komuś zostało 10 lat do emerytury to teraz nie wyrobi sobie kapitału. A i tak z naszych składek emerytury w przyszłości żadnych nie zobaczymy. Bo ktoś ZUSem za długo będzie łatał budżet.
Reszta robi z nadmiarem pieniędzy co im się chce. Jeśli przepili zamiast inwestować ich wybór ich starta.
Korupcji i układów w naszym systemie politycznym są gigantyczne ilości. Niestety PiS również nie jest od nich wolny. W swoich czasach obsadzali stanowiska swoimi, przyszła PO zaczęła robić to samo.
Były jasne punkty. Takie jak prof. Religa który miał dobry i sensowy pomysł na reformę służby zdrowia. Były też kłamstwa w żywe oczy na potrzeby zbijania kapitału politycznego. Becikowe i reforma edukacji to klęski na sporą skalę.