|
Z wywiadu z Kosą:
Filip L: Jak duże rozbieżności finansowe (lub niefinansowe) były, że nie przedłużyłes kontraktu z Wisłą wtedy na jesieni za Skorży? Czy Bednarz to skąpy człowiek i dlaczego tak?
- Dyrektor sportowy w Wiśle to przede wszystkim człowiek od wykonywania poleceń Sami Wiecie Kogo. Nie znam kompetencji Bednarza, nie jest to jednak skąpy człowiek, a po prostu dobry negocjator. Ja wtedy z klubem się dogadałem - wiedzą o tym i Jacek, i trener Skorża. Pamiętam, jakby to było dziś. W piątek wszystko uzgodniliśmy, podaliśmy sobie ręce, a w sobotę Bednarz przekazał mi informację, że prezes całkowicie wycofuje się z oferty. Że aktualna jest propozycja sprzed kilku miesięcy, a jak się nie podoba, to wyjazd. No, to wyjechałem.
Wynika z tego, ze za negocjacje zawsze wina spada na Bednarza, ale tak naprawde on jest tylko od czarnej roboty i sam wiele nie ma dogadania. Wiec moze trzeba czasem na niego spojrzec laskawym okiem.
|