pan Dudi napisał(a):

Jak, geniuszu, miał to sprawdzić?
Znaleźli piłkarza, który twierdził, że ma kartę na ręku. Przyjechał na testy medyczne (nie testy sportowe) i dopiero wtedy mogli zobaczyć jego kontrakt, albo już po testach, przed podpisaniem nowego. Mieli poprosić go, żeby wysłał kopię zanim przyjedzie, żeby mogli sobie poczytać, bo mu nie ufają?
Znając mentalność Greków/ Turków/ Cypryjczyków, to certyfikat dotarłby do Wisły dopiero, jakby do siedziby Arisa wtargnęło wojsko. Na pewno zrobiliby wszystko, żeby jak najbardziej opóźnić wysłanie papierów.
|
Czyli jak pilkarz cos TWIERDZI to jest ok i sprawdzamyw praniu? Takie rzeczy sa w gestii dogadania miedzy klubem a agentem. Bednarz powinien miec taka informacje od agenta przed przyjazdem Brazylijczyka. Jesli agent by krecil rezygnacja nastapila by przed przyjazdem.
Zdziwilby sie ale sadze ze jestesmy bardziej zdezorganizowani niz liga Grecka.