jacekbum napisał(a):

|
Takie rzeczy powinny być sprawdzane przed testami medycznymi a jeżeli klub tego nie sprawdził to jest to kompromitacja.
|
Jak, geniuszu, miał to sprawdzić?
Znaleźli piłkarza, który twierdził, że ma kartę na ręku. Przyjechał na testy medyczne (nie testy sportowe) i dopiero wtedy mogli zobaczyć jego kontrakt, albo już po testach, przed podpisaniem nowego. Mieli poprosić go, żeby wysłał kopię zanim przyjedzie, żeby mogli sobie poczytać, bo mu nie ufają?
Znając mentalność Greków/ Turków/ Cypryjczyków, to certyfikat dotarłby do Wisły dopiero, jakby do siedziby Arisa wtargnęło wojsko. Na pewno zrobiliby wszystko, żeby jak najbardziej opóźnić wysłanie papierów.