|
Patrząc przez pryzmat tego że osobiście oddzielam życzliwość w kierunku klubu, jako wierny kibic nie przypierniczam się do zachowania czy to w WS czy w SK, raczej jestem zorientowany po co i do kogo przychodzę itd, jednak jako człowiek który czasem zje coś w McDonaldzie, kupi benzynę na stacji, czy zapłaci rachunek za telefon w salonie widzę pewien dysonans w obsłudze klienta w tych miejscach, niestety na niekorzyść Wisły SSA.
Czy życzliwość jest potrzebna? Jak widać nie wszystkim, jednak statystyczny zjadacz chleba preferuje warunki komfortowe, miłe, przyjazne i jeśli chcesz zarabiać pieniądze to do takich standardów musisz się dostosować albo twój produkt będzie tak a nie inaczej odbierany. Prawo rynku, trudno.
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.
|