arti napisał(a):

Ktokolwiek ma takie podejście jak to wytłuszczone niech trzyma się 100km od pracy w sprzedaży. Bo albo splajtuje albo go wyrzucą na zbity pysk (w normalnej firmie oczywiście).
Takie numery przechodziły np. w TP jak zwykli ludzie czekali 10 i więcej lat na telefon.
Dziś czasy nie te i firma nie ta, jak panowie sprzedawcy obrzydzą jednemu z drugim "januszowi" Wisłę to ci wydadzą tą stówkę czy dwie na kino, teatr, pure itd. itp.
Stałych kibiców jest z grubsza wiadomo ilu, przyciągnięcie nowych zależy przede wszystkim od dobrej gry drużyny, ale także m.in. od sprzedaży takiej jaka powinna być.
|
Zdziwiłbyś się... lepiej odprawic z kwitem problemowca i dać mu do zrozumienia, że jest tumanem niż tracić na niego czas (i jego przyszłe roszczenia wziete z kosmosu) który mógłby zostać poświęcony na innych...
W Mcdonaldzie masz obsłuzyc dresa jak króla i byc na jego każde zawołanie

chyba o taką pracę w handlu wam chodzi?