Ja myślę, że cały ten list to ściema. Typowa ale muszę przyznać, że sprytna zagrywka pod czarny PR robionemu naszemu klubowi, żeby frekwencja jakoś przypadkiem nam nie urosła. Kolejny artykuł z przesłaniem: Polskie stadiony piłkarskie są beee
Ja, jak zawsze kupuje jakieś bilety czy karnety, to nie spotkałem się z niczym co mogło by mnie irytować. Czasem zdarzało się, że pani z okienka nawet potrafiła bilet ulgowy nabić bez okazania legitymacji studenckiej a już jakiś konkretnych akcji ze sprzedającymi sobie nie przypominam. Nie uwierzę, że ktoś jest kibicem Wisły od wielu lat ze stałym karnetem i pisze donos na swój klub do gazety. Takie rzeczy załatwia się inaczej, są odpowiednie organizacje, a nie pisze się list do gazety, żeby co? żeby pokazać problem, który jest marginalny? Tak komuś zależy, żeby się o własnym klubie źle mówiło, mimo, że ktoś jest zatwardziały w boju i "wiele może znieść dla jego ukochanej Wisły? pachnie ściemą i celowym zagrywkom czarno-PRowym.
Jak już komuś tak bardzo zależało na rozwiązaniu problemów z dystrybucją biletów u nas, to mogli trzasnąć artykuł o braku sprzedaży internetowej, bo to jest skandal w obecnej sytuacji... ale gdzie tam?
wiertar napisał(a):

|
Ty tak, ale śa tysiace osób którzy Wislę traktują mniej fanatycznie. Szczególnie osób juz starszych w przedziale wieku 40-50 lat. oni nie przyjdą i nie kupią karnetu za 80 zł tylko dla siebie bilet za 60zl na jeden mecz plus dla syna i żony/kochanki/córki/brata/ojca itp. czyli za jeden mecz zostawi wiecej pieniedzy niż ty za cała runde. i nie chodzi mi tu o segregacje kibiców na tych fanatycznych i tych którzy zostawiają wiecej pieniedzy(bo obie grupy są potrzebne) tylko o to żeby to wszystko wygladało jak w profesjonalnej firmie a nie jak za komuny, czyli masz i spierdalaj!
|
W teorii... W praktyce dystrybucja biletów rodem z listu z GK im nie przeszkadza w przeddzień meczu z Legią, czy IV rundą el LM. Wtedy okienka są cacy i wszyscy fanatycznie znoszą humory sprzedawców i jakoś sobie radzą, z tą olewką. Wtedy nawet panie z dziesiątego okienka są miłe ładne, i pozdrawia się je na forum...
Dziwne że wtedy Małecki jest cool sprzedawcy cool miejsce w tabeli cool. Panowie dajcie spokój. Skończcie z tą mentalnością, bo to śmieszne. Jesteśmy miękkimi cipkami a nie kibicami i tyle. Trzeba to sobie powiedzieć w prost, a nie dzielić kibiców na fanatycznych i mniej fanatycznych. Te wszystkie "problemy" to nic innego jak zwykłe wymówki, i tak sobie tłumaczymy naszą słabość. Jak jest chudy okres jak teraz, słaba medialność, mało lansu to co chwile się czegoś szuka, i tym sposobem zawsze sobie znajdujemy pretekst, by mieć wymówkę, żeby nie iść na mecz. Tak to działa, co obserwuje już od kilku dobrych lat. Nagle jak balon się napompuje to dziwny czar odsuwa na bok te wszystkie "problemy" nagle mamy wielu kibiców pełny stadion ludzi szczęśliwych.
Kibiców mamy wielu, ale w większości są to kibice słabi. Nauczeni tylko wymagać. Ci dobrzy są nieliczni, i szacunek dla nich, że kupują karnety na różne sektory i dla nich liczy się pasja, a nie tylko wymagać i obrażać się, bo jakiś tam gość z okienka coś pierdnął pod nosem, czy szczyl z boiska palnie głupotę.