cfa napisał(a):

Ale państwa NATO potrzebują takiego systemu, więc większy sens jest aby realizowac to razem, różne kraje mają rożne doświadczenia w przemyśle obronnym, wchodzący w skład Grupy Bumar - Radwar z tego co wiem potrafi opracowac bardzo skuteczne radary. Inne kraje mają z kolei doświadczenie w produkcji rakiet. Taka kooperacja pozwoliłaby zaciśnic współpracę.
A jeszcze jeśli chodzi o obronę przeciwlotniczą tylko naszego kraju to obecnie jest chyba niewiele lepiej niż z marynarką wojenną, były fajne projekty jak np Loara, lufowy demonstrator powstał, miał byc też rakietowy ale coś ktoś chyba zaniedbał sprawę. Wg mnie jeśli by poszli dalej i dokończyli temat, gotowy produkt mógłby przynieśc ogromne zyski z tytułu eksportu.
Na współpracę w czymkolwiek z amerykanami nie patrzę zbyt optymistycznie, pierwsza sprawa offset za F-16, troszkę oczekiwania były wyższe. Irak - z tego co pamiętam za udział w okupacji, mieliśmy miec możliwośc eksportu broni do tego kraju, jednak nie trafiliśmy na listę krajów mogących im sprzedawac. Nie jestem pewien czy nie było obiecanek z zielonymi kartami dla polaków.
Takie mam poglądy, żeby iśc bardziej ku europie niż stanom.
|
Odpowiadam.
Nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych. To że nie odpowiada Ci współpraca z USA (to już temat na zupełnie inną dyskusję) bynajmniej nie oznacza że nie współpracując z nimi (a w zasadzie nie zdając się na nich) jakikolwiek kraj NATO będzie w stanie sam (albo nawet współpracując pomiędzy sobą bez USA) zbudować "tarczę antyrakietową". Jeśli chcesz korzystać z tego systemu to siłą rzeczy musisz zdać się na USA. Tak samo zresztą jak zapewniając swoje bezpieczeństwo musisz polegać na US Army bo siły pozostałych krajów NATO są zdecydowanie za słabe żeby przeciwstawić się ruskiemu potencjałowi nuklearnemu. I takie są fakty.
Amerykanie zaczęli pracować nad tym systemem jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Z różnych powodów (politycznych, militarnych, technologicznych, finansowych) kraje zachodniej europy nie przyłączyły się wtedy do tego projektu i na chwile obecną perspektywa zbudowania "tarczy europejskiej" to kilkanaście lat. Czyli w praktyce coś zupelnie nierealnego.
Nie bardzo rozumiem dlaczego odnosisz się do polskiego systemu obrony przeciwlotniczej (tarcza to system antyrakietowy) ale akurat pod tym względem (w porównaniu z naszą prawie zupelną bezbronnością wobec ataku rakietowego) jest stosunkowo nieźle (jako ciekawostke można podac informacje pojawiające się od czasu do czasu że w trakcie wojny w Gruzji jedynym relanym zagrożeniem dla ruskich samolotów były produkowane w Polsce ręczne wrzutnie rakietowe; podobno gdyby Gruzini mieli ich więcej to mogło być różnie). Tak samo z offsetem. Pewnie że można doczepić sie do paru spraw ale generalnie wygląda to naprawdę nieźle, szczególnie jeśli porównamy to np: z offsetem jaki jest realizowany z Finami w ramach projektu Rosomaka.
Podsumowując:
Nie chcę w tym momencie dyskutować na temat całokaształtu współpracy wojskowej z USA (aczkolwiek wydaje mi się że moje poglądy w tej sprawie różnią się troche od Twoich). Zwracam tylko uwagę że pomysł "polskiej tarczy antyrakietowej" to kompletna fikcja która w swojej retoryce wychodzi na przeciw ruskich gierek dotyczących budowy amerykańskiej tarczy. Nasz interes w tarczy jest bardzo prosty do zdefiniowania:
1. Objęcie jak największego obszaru Polski ochroną antyrakietową oferowaną przez system.
2. Bezpośrednie zaangażowanie Amerykanów w ochronę ich infrastuktury wojkowej rozlokowanej na terenie Polski.
Każdy z tych elementów dramatycznie zwiększy nasze bezpieczeństwo wobec Rosji. I o to w tym wszystkim chodzi. Jak widać nie KomoRUSKIEMU.