gypsy napisał(a):

|
To jest zupełnie niezrozumiałe, chyba zdają sobie sprawę w tym klubie, że o klienta należy zabiegać, wychodzić mu naprzeciw z różnymi udogodnienieniami, bo w końcu "klient nasz pan". To proste powiedzenie jest bardzo prawdziwe, o czym klub chyba już dawno zapomniał. Im sie wydaje, że skoro cracovia spadła i jesteśmy jedynym klubem w regionie grającym na tym jakże wysokim, ekstraklasowym poziomie, to zaraz cały Kraków się zleci i będą walić drzwiami i oknami żeby kupić bilet... Kpina, kpina i jeszcze raz kpina.
|
Może nie mają żadnej/rozsądnej prowizji od sprzedaży i zabijają tam czas... Lepiej pogawędzić z kolegą/koleżanką niż tracić czas na jakiegoś złamasa, który zajmuje czas zamiast wejść, położyć cash na ladzie i wyjść bez zbędnych pytań z karnetem czy czymkolwiek.
No jutro pewnie jakaś reakcja klubu - przeprosiny itp.