|
Ja jestem zdania,że w takich miejscach jak wiślackie kasy sklepiki powinni pracować WIŚLACY KTÓRZY CZUJĄ KLIMAT SĄ KIBICAMI WISŁY.To co czytam o obsłudze to dramat,Ci którzy tam pracują to pewnie w większości guzik wiedzą o piłce a przyszli do pracy byle gdzieś zarabiać.
Sposób na zmiane jest prosty,klub daje informacje na stronie głównej,że szuka wśród fanów pracowników i np warunkiem jest posiadanie karnetów z poprzednich sezonów i wtedy jest pewność,że na rozmowie nie zjawi się przypadkowa osoba.
|