|
Cała ta sytuacja pokazuje też, jak działa nasz klub. W normalnej firmie po takim tekście w prasie po godzinie pojawiłoby się sprostowanie, że to nieporozumienie, przypadek albo jeszcze coś innego i że klub tak wogóle to kocha kibiców i najchętniej to by im nieba przychylił. A w Wiśle? Cisza. Mają to w dupie, albo nie ma się kto tym zająć a najprawdopodobniej to jedno i drugie.
|