Wyświetl pojedynczy post
PvD
Armia Białej Gwiazdy
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7510
Stary 07.08.2012, 08:15
Jest pan wychowankiem Wisły. Proszę powiedzieć dlaczego nie od razu trafił Pan do 1 drużyny, tylko wylądował najpierw w Błękitnych Modlnica, a potem w Wawelu i Garbarni zanim zadebiutował pan w ekstraklasie w drużynie Wisły.

Był to dziwny zbieg okoliczności. Powiem szczerze, myślałem, że zostanę w Wiśle i zacznę grać w pierwszej drużynie albo w rezerwach. Tak się jednak nie stało. Byłem niskim zawodnikiem mającym ok. 1,70 m wzrostu przez co większość doradców i trenerów po prostu mnie skreśliło, twierdząc, że jestem za mały i nic z tego nie będzie. Miałem trafić do Hutnika, ale Wisła chciała za mnie kwotę na która nie było stać zespołu z Nowej Huty. Postanowiłem wtedy, że będę grał w Modlnicy, czyli miejscowości z której pochodzę w B-klasowym zespole Błękitnych.

Pamięta Pan mecz na Olimpii i swój ekstraklasowy debiut?

Tak, pamiętam go bardzo dobrze. Razem ze mną debiutował Darek Marzec. Zremisowaliśmy tam 1:1, ale zarówno mi jak i Darkowi grało się wyśmienicie. To był debiut z prawdziwego zdarzenia w których dostaliśmy solidny zastrzyk pozytywnych emocji.

Skąd w ogóle pomysł na grę w piłkę w Pana życiu? Tradycje rodzinne?

Mój tata grał w piłkę jednak nie udało mu się przebić do żadnego klasowego zespołu. Z tego co mi mówiono był znakomitym napastnikiem - szybkim i strzelającym dużo bramek. Skauting nie działał wtedy na taką skalę jak obecnie, działały bardziej znajomości czy układy. Tata, jest jednak bardzo znany i pamiętany wśród kibiców Błękitnych Modlnica.

Wszedł Pan do zespołu razem z Motyką, Lipką i Moskalem, ale to dopiero po ich odejściu Wisła awansowała do ligowej czołówki.

Mieliśmy wtedy zespół składający się z bardzo dobrych nazwisk. W Wiśle występowali wtedy m.in. Tomasz Kulawik, olimpijczyk Marcin Jałocha, Dariusz Marzec, Jacek Bobrowicz, nasz król strzelców Tomasz Dziubiński, Zbigniew Gręda czy Dariusz Wójtowicz.

Więcej Co słychać u...WislaLive.pl
Cytat:
Decydując się na grę w Wiśle i podpisując z nią kontrakt piłkarz powinien automatycznie przyjąć świadomość panujących przy R22 zwyczajów. A jednym z kanonów który powinien przyświecać każdemu wiślakowi jest poszanowanie trójkolorowych barw. Szanować powinien je każdy z nas ( i umieć się z nimi obchodzić) bez względu na to czy w danym momencie owładnął nami strach, panika, euforia, złość czy cokolwiek innego.
Są bowiem pewne granice, których nigdy się nie przekracza.
Odpowiedz cytując