Grantar napisał(a):

Napisałem krótki post zaczepno-prowokacyjny który dotyczył jak żywo polityki transferowej Wisły. Czyli
1. horyzontu czasowego dla budowania drużyny
2. odpuszczenia młodzieży ( skonkretyzowanej w braciach Makach) przez Valckxa i Maskanta.
To o czym ty chcesz czytać w tym wątku ?
A co do mojego postu: Prowokacja ożywia dyskusję. Chcesz mieć wątek z 3 postami na tydzień ?
|
Pojawia się pytanie, czy to jest odpuszczanie młodzieży. Moim zdaniem nie, bowiem Valcx sprowadził do Młodej Wisły i zespołów juniorskich minimum kilku(nastu?) zdolnych zawodników w wieku 15-17 lat. Makowie niekoniecznie musieli pasować do koncepcji budowy zespołu montowanego przez Holendrów. Właśnie po to sprowadza się tak młodych piłkarzy, by przygotować ich taktycznie do gry w pierwszym zespole. Gdyby wizja władz była jednolita, zapewne moglibyśmy pochwalić się młodymi zdolnymi piłkarzami na przestrzeni kilku lat. Musi być zachowana ciągłość, inaczej mamy chaos. Obecną sytuację nie można nazwać niczym innym niż właśnie chaos.
Grantar, ile głów, tyle pomysłów. Holendrzy mieli po prostu nieco inne spojrzenie na sprawę. Skądinąd - ta wizja mi się podobała. Była zbyt kosztowna - to wiemy, ale pytanie na ile ten wysoki koszt był winą RN, a ile pionu sportowego spółki. Generalnie - Valcx i Maaskant musieli mieć przyzwolenie na to, by spółka poniosła taki koszt. Zatem osoby zasiadające w RN musiały w pełni świadomie podejmować takie, a nie inne decyzje. Moja teza jest taka, że właściciel, słynący z tego, iż jest w gorącej wodzie kąpany, chciał mieć Ligę Mistrzów w jednej chwili przy Reymonta. Jak się okazało po raz kolejny( już n-ty), nie da rady tak funkcjonować. Myślę, że bardziej przemyślana polityka transferowa w przerwie letniej przed poprzednim sezonem byłaby na wskroś wskazana - wówczas nie dostrzeglibyśmy aż takiego kryzysu finansowego w Spółce.
Brak pieniędzy nie oznacza jednak, że bezgranicznie powinniśmy ufać Bednarzowi. Jak ktoś już wspomniał, wiele jego transferów było kompletnie nieprzemyślanych. Bednarz nikogo nie odkrywał, tylko brał najlepszych z polskiej ligi po promocyjnych cenach. I najczęściej pakował Wisłę w kłopoty. Nie wiem, chyba trudno zapomnieć Bednarzowi wieloletniego kontraktu danego Gargule czy Łobodzińskiemu, trudno również zapomnieć przepłacenia Jirsaka. Osobiście, widząc listę piłkarzy sprowadzonych przez niego, nie mam zamiaru tego człowieka tolerować w szeregach Wisły. To totalny niewypał.
Wszystkie transfery jak dotąd zostały dokonane tylko doraźnie, bez myślenia o przyszłości. Zespół będzie za rok potrzebował kolejnych graczy i po raz kolejny zobaczymy "połów" piłkarzy, którzy są na wyciągnięcie ręki - nikt nie będzie chciał ich brać, to weźmie ich Bednarz(mam jednak nadzieję, że Bednarza już w Wiśle nie będzie, bo doprawdy - jest beznadziejny).
syryls napisał(a):

|
Ta te transfery były na obecną chwilę, ale trudno aby walkę o LM zacząć z młodymi w składzie, Valckx miał plan taki że jeśli się nie uda awansować to po 2-3 latach siłę zespołu mieli stanowić młodzi zawodnicy. Bednarz oczywiście ten plan wyrzucił do kosza, juniorzy znów będą grali w tej żałosnej Młodej Ekstraklasie, no chyba że przyjdzie ktoś bardziej pracowity od Bednarza, bo prawdą jest że gdyby był w ciągłym toku pracy jakieś owoce musiałoby to przynieść, ale on ma to w dupie, liczy kolejne pieniążki.
|
A mi się wydaje, że Bednarz nazbyt szybko ten plan realizuje. Wprowadza do gry niekoniecznie gotowych piłkarzy. Obozy przypominają bardziej zgrupowania Młodej Ekstraklasy. By młody piłkarz mógł skutecznie podnosić swoje umiejętności, musi mieć od kogo się tych umiejętności uczyć. Obawiam się, że obecnie nie bardzo od kogo ma możliwość. Cóż - wszystko wyjdzie w praniu. Ale ja po tej drużynie nie spodziewam się rewelacji. Karnet jednak kupię z nadzieją, że Bednarz zostanie czym prędzej przepędzony z Reymonta.