Niestety, polskie kluby w Europie nigdy nie będą krezusami, chyba żeby jakiś szejk upatrzył sobie jakiś nasz klub, co jest raczej niemożliwe

Jak dla mnie najpierw niech Wisła odzyska prymat w lidze, a potem można myśleć o Europie. System wprowadzony przez Platiniego naprawdę daje szanse i to wielkie na przynajmniej fazę grupową LE. Patrzmy na ostatnie dwa sezony: wystarczyło przejść Rygę i Łowecz, oraz Podgorice i Helsingborg i 6 meczy w fazie grupowej LE są. I nadzieje na dobre losowanie i być może LM. Oczywiście pod warunkiem, że mistrz Polski jest dość silny i nie rozsprzedaje składu jak WKS przed eliminacjami.
Zawsze jest nadzieja, że Cupiał sypnie kasą ale to raczej sfera marzeń, na razie skupmy się na odzyskaniu tytułu a potem będziemy myśleć ;]