Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 04.08.2012, 16:23
s1mone napisał(a):Wyświetl post
Głupie pytanie. Sam nie siedzę w głowie Probierza, nie jestem od dokładnego wykładania jego filozofii gry, bo nie wiem co mu siedzi w głowie.

Za to gołym okiem było widać, zaraz po przejęciu przez Probierza zespołu, że drużyna stara się grać inaczej. Zamiast szukania podania do najbliższego i gry w tym samym tempie jak było za Moskala Wisła Probierza stosowała zmienne tempo gry, raz grała leniwie powoli i piłką, by w odpowiednich momentach przyśpieszyć. U Kazia i Maskaanta to tempo było cały czas takie samo, powolne, graliśmy przewidywalnie - nie stwarzaliśmy sytuacji.

U Probierza pod względem stwarzanych sytuacji podbramkowych od razu było lepiej. Tak - było więcej kopaniny, więcej nieporozumień, często głupich nawet piłek, bo chłopaki próbowali podkręcać tempo nie wtedy kiedy trzeba. Jeśli tego nie zauważyłeś w Wiśle Probierza no to trudno. Ja rozumiem mniej więcej co chce osiągnąć Michał, bo to widać jak na dłoni.

Kierunek mi się podoba, wykonanie nie zupełnie. Na to trzeba czasu i odpowiednich wykonawców a z tym może być różnie przy naszych finansach. Co do Twojej definicji pressingu i łatwego wykonywania to nie zamierzam komentować, z resztą nie ma czego, jeśli myślisz, że dobry i skuteczny pressing działa na zasadzie ja se pobiegne tu a ktoś tam to powodzenia.

Acha i też nie jestem jakimś ślepym fanem Probierza, ale mieszanie go z błotem po tym jak przejął rozbity już zespół, który nie potrafił sobie stworzyć pół sytuacji w meczu uważam za przegięcie pały. Za Probierza może nie było tiki taki, ale przynajmniej zespół był w stanie coś wykreować z przodu w przeciwieństwie do poprzednich meczy. Sezon był porażkowy ogólnie, ale zwalanie winy na Probierza jest debilne, on tylko przyszedł na sam koniec i nie dał rady uratować tej tonącej łajby. Wcale jednak to nie oznacza, że nie jest w stanie czegoś sensownego stworzyć. Następny sezon pokaże czy jego zatrudnienie było dobrym pomysłem - tak samo będzie w przypadku ostrzeliwanego z każdej strony Bednarza. A tu niektórzy próbują ich ukamieniować przed startem rozgrywek. Bez sensu.
Skoro twierdzisz ze aby poznać filozofię gry Probierza musisz siedzieć w jego głowie, jest to dowodem, że w grze drużyny jakiejś filozofii nie widać.

Z tym odpowiednim momentem to chyba żartujesz, podobnie jak ze stwarzanymi sytuacjami. Ile meczy wygraliśmy pod Probierzem? Tyle że przegraliśmy wszystko co było do przegrania i nie pitol że Probierz przyszedł na koniec do rozbitej drużyny, bo poważnie się ośmieszasz. Ta rozbita drużyna nie przegrała meczu w pucharowej fazie LE mimo że w obu grała w 10. Z zagłębiem na wyjeździe prawie wygraliśmy, a Zagłębie na wiosnę było chyba wiceliderem. Przegraliśmy pechowo z Koroną która okazało się walczyła o puchary do ostatniej kolejki kiedy my nie mieliśmy szans na kilka kolejek przed końcem ligi. W pucharze mieliśmy wygrać u siebie z Ruchem i co? Dopóki Ruch miał wynik "prowadziliśmy grę" wydawało sie że kontrolujemy sytuację. Niestety wystarczyło żeby Ruch stracił premiowany awansem wynik i w momencie wzięli nas do młyna przed naszą własną publicznością, 10 minut i dostaliśmy bramkę A to był dla nas mecz o życie. Nie jestem pewny ale chyba koło dziesiątego pod wodzą Probierza.


Skoro jedenaście kolejek ligowych (33% całego sezonu) to dla Ciebie "sam koniec" to szkoda dyskutować.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując