willow napisał(a):

A może odpowiedź jest prostsza, niż się nam wydaje?
Po prostu kwestia dobrego sztabu szkoleniowego? I nie mam na myśli tylko I trenera, ale również ludzi odpowiedzialnych za przygotowanie fizyczne?
A co mamy w Polsce? Myśl szkoleniową, która zatrzymała się na Piechniczku i karuzelę trenerską... Po co mam się kształcić, jeździć na sympozja, warsztaty, po co terminować u najlepszych trenerów Europy, skoro nawet jak mnie wywalą z jednego klubu to i tak za max kilka miesięcy dostanę pracę w drugim...
|
Liczyć na pracę mogą Ci, którym coś się udało. Skorża, Lenczyk, Probierz, Michniewicz, Janas każdy miał jakieś sukcesy... Tylko zobacz jak wielu trenerów już odpadło, bo przychodzą nowi, są tańsi i oferują podobne umiejętności. Trenerzy którzy jeszcze parę lat temu pracowali w ekstraklasie, teraz wspominają tłuste lata pracując w 1-2 lidze...