Czytam i niewierze. Aż założyłem ponownie konto bo krew mnie zalewa jak się czyta ekspertów od FM pytajacych co się dzieje z pieniędzmi z transferów i z UEFA.
Tematu wynagrodzeń piłkarzy nie będę poruszał bo już zostało to wyjaśnione i można mieć rozeznanie na jakim poziomie się ono utrzymywało. Jak zejdzie z listy płac Jaliens (06.2013), Garguła (06.2014), Kirm (06.2014), Bunoza (06.2014) wydatki na wynagrodzenia zredukują się znacząco. Możliwe że Garguła wcześniej pożegna się z klubem, byłoby pięknie.
Patrząc na to niestety dopiero za 2 lata zejdą ciężkie i niechciane kontrakty.
Gdybyśmy nie mieli Garguły, Kirma, Jaliensa, Bunozy to koszt wynagrodzeń byłby o jakieś 5 mln zł mniejszy. Za nich z powodzeniem za 1/3 można znaleźć teraz lepszych zmienników.
Oby Jovanović zaczął dobrze grać bo kontrakt ma do 06.2016. Przy Probierzu może się nieźle wyrobić bo to taki typ zawodnika pod Probierza.
Wracając do meritum sprawy przedstawiam przykładowe koszty które pojawiają się w Wiśle tak jak w każdym przedsiębiorstwie. Może to uświadomi niektórym że klubie też pojawiają się koszty operacyjne .....
1. Organizacja meczu – Widzew szacuje to na 100 tys. zł. Przy skali osób (ochrona, sprzedaż biletów, obsługa techniczna, sędziowie itp), które są zaangażowane do obsługi meczu Wisły przyjmijmy że jest to 200 tys. zł. (czyli 25 x 200 tys. daje to 5 mln zł.). Przy 300 tys. to już 7,5 mln.
2. Zgrupowania piłkarskie – łącznie 4 w ciągu roku. Na jedną osobę przyjmijmy że to koszt 3000 zł na obóz razem z przejazdem x 35 (26 zawodników + 9 sztab szkoleniowy). Łącznie 420 000 zł.
3. Koszty wjazdów na mecze (w tym zagraniczne, przeloty samolotem) i ewentualny nocleg – 500 000 zł.
4. Reklama – Internet, radio, bilbordy, zlecenia zewnętrzne, baloniki, eventy itp. To kosztuje. Ile ? Sporo.
5. Kary w zakresie zachowania kibiców. Tych trochę dostaliśmy w 2012 r. 100 tys. Euro + kary w kraju. Czyli kolejne 500 tys.
6. rowizje dla menagerów za sprzedaż piłkarzy lub podpisanie kontraktów.
7. Koszty delegacji zagranicznych. Poszukiwanie perełek, losowania, kontakty z klubami, wyjazdy do Warszawy. Kolejne kilka zł.
8. Koszty paliwa w służbowych samochodach. Serwisowanie, ubezpieczenie (tu udało się chyba zejść z kosztami przy okazji łapiąc VOLVO).
9. Koszty młodej ekstraklasy. Dojazd autokarem, koszty organizacji meczu (sędziowie, ochrona itp.), jakieś zgrupowania, koszty bieżące. To kolejne zł (200 tys. – 500 tys. zł).
10. Leczenie zawodników – specjalistyczne które nie jest objęte ubezpieczeniem. W pesymistycznym wariancie nawet kilkaset tysięcy.
11. Zapewnienie posiłków w trakcie zajęć (?) – jeśli jeden posiłek kosztuje 20 zł to może nawet wynieść 200 000 zł w skali roku.
12. Koszty wynajęcia stadionu, media (woda, energia), usługi telekomunikacyjne (telefony), papier, tonery, kawa, herbata i inne socjalne.
13. Koszty opracowania i wyprodukowania gadżetów (tak, tak to też kosztuje

.
14. Koszty reprezentacyjne – oficjalne kolacje, bankiety, prezenty (nie mylić z łapówkami).
15. Inne. Np. niekorzystne decyzje związane z prowizjami menadżerskimi, kary umowne, koszty wynajęcia kancelarii prawniczych przy skomplikowanych sprawach, opłaty do PZPN i inne wynikające z przystąpienia do rozgrywek.
16. Podatki.
Koszty osobowe to też sztab szkoleniowy pierwszej drużyny (9 os.), młoda ekstraklasa, zarząd, dział marketingu, sklepik, skauci, sprzątaczki, osoby odpowiedzialne za sprzątanie i pielęgnację murawy i inne. Jest tych osób jednak sporo. Więc nie tylko piłkarze generują koszty osobowe. Kosztów nie podejmuję się podawać bo może to być 1 mln albo 5 mln.
Bonusy czyli jakich kosztów nie musimy ponosić ? Samochody, napoje, stroje sportowe.
To taki bardzo ogólna charakterystyka dla tych który pytają gdzie są te MILIONY EURO z transferów bo jeśli ich nie ma to Cupiał musiał je zabrać. Jak widać z tego nie ma takiej pięknej zależności jak niektórym gimnazjalistom się wydaje że mając 55 milionów nie jesteśmy w dupie.
Wydaje mi się że jest coś takiego jak śrokli własne spółki. Te z 2012 r. (m.in. z UEFA) mogą zostać zostawione na czarną godzinę i być wykorzystane w 2013 r. Przecież nie jest powiedziane nigdzie żeby wszystko przejadać w danym roku.
Za rok okaże się że z UEFA nic nie dostaniemy (bo w tym roku nie gramy), spadną wpływy ze sponsoringu i będziemy mieć w 2013 przychody na poziomie 30 mln. I co wtedy ? Przecież Cupiał i Bednarz nie patrzą co będzie w tym roku tylko na to w jakiej czarnej d.upie będziemy w przyszłym roku. A tak przy dobrym trenerze, zgranym zespole i awansie do pucharów po biednym 2013 będzie można w 2014 pomyśleć o czymś więcej. Oby było mistrzostwo i sukces w pucharach. Jeśli tego nie będzie to przy obecnym kryzysie gospodarczym (a on się dopiero rozpoczyna) to będzie bardzo nieciekawie. I to nie tylko u nas, ale też w innych klubach w Polsce. Przykład czarnego scenariusza to liga Grecka. Na nic nie ma pieniędzy.