|
Nasze "zalamanie finansowe" to tak naprawde sciecie wydatkow ze wzgledu na brak pucharow. 1 przekaz ma jednak wydzwiek dramatyczny a drugi logiczny. Dzialanie w formie zmniejszenia budzetu musialo zostac przeprowadzone. Niestety jednak przedstawiono to, w taki sposob, ze o wlos nie dostalismy licencji, ze Cupiał wjechał na białym koniu, a ze wogole to wina Holendrow bo nadmuchali budzet placami. Zadne z tych stwierdzeń nie jest prawdziwe.
Dlatego też "załamanie finansowe" to pic na wode. Poprostu brak dodatkowych dochodow wymogł ciecia aby tego załamania nie było w przyszłóści. Cykl wszedł w faze spadkowa. Tyle.
|