|
!!IRIVER!!, ty sie nigdy nie mylisz? Czytalem ze ten caly Chazar ma budzet o wysokosci 20 mln euro, zobaczylem ze graja w nim obcokrajowcy z solidnymi CV (do polskiej ligi nieczesto tacy trafiaja) to... i uznalem ze ten zespol prezentuje jakis poziom. A ze Lech na tle Chazaru wygladal bardzo solidnie...
Pomylka. Przyznaje...
----------------------------------------
Ale nie pomylilem sie co do spadajacego poziomu. Wy juz zapomnieliscie o tych wszystkich Tbilisach, Vetpilsach czy Cementarnjicach?
10 lat temu tez na jeden dobry wystep przypadaly 2-3 slabe.
I to jest problem bo... 10 lat temu kasa w ekstraklasie byla duzo mniejsza. Na przestrzeni ostatnich 10 lat wzrost w przychodzach jest brutalny; ponad dwukrotny, jesli liczymy przychody wszystkich klubow z ekstraklasy.
Ale nie przeklada sie to na lepsze wyniki. Jest to samo. A to Lech walczy z Udinese na wiosne w PU (Wisla-Lazio) by za rok odpasc z Brugia (Wisla-Nijmegen). A to Groclin ladnie sie pokazuje (Legia) by potem jakies Dospele i Plocki dostawaly od ogorkow (Slask, Lech).
Weszlo ma w pewnym sensie racje. Przeszkoda w progresie nie jest tyle ilosc pieniedzy, co zla dystrybucja pieniedzy. Prosze sobie wyobrazic ze w 2006 roku ekstraklasa miala 183 mln zlotych przychodu. Piec lat pozniej, czyli w 2011 roku, ten przychod wyniosl juz 363 mln zlotych! Jak to mozliwe ze przy takim wzroscie, jedyne co jestesmy w stanie zrobic to miec wyniki takie jak przed 2005 rokiem. Gdzie wtedy pieniedzy bylo duzo, duzo, mniej.
Weszlo napisalo dzis:
"Zapowiada się niezwykła rywalizacja. Przychody wszystkich klubów ligowych mogą przekroczyć 400 milionów złotych (co oznacza, że przychody wszystkich piłkarzy ligowych mogą przekroczyć 399 milionów złotych)."
I to jest klucz. Tkwimy ciagle w tym samym bagnie (od przeszlo 20 lat) nie dlatego ze pieniedzy nie przybywa. Poprostu te pieniadze sa przejadane! Zamiast nadwyzke przeznaczyc na gwiazdy (jak Cypr) lub szkolenie, to przeznaczamy je na... podwyzki dla miernych pilkarzy. I tak, taki Sernas sobie kustyka za 100 tys. zlotych, Jodlowiec nie schodzi ponizej 80 tys. zlotych, itd. Miesiecznie oczywiscie.
To jest problemy i w tym momencie mozna tylko sie cieszyc ze Wojciechowski juz zabral swoje zabawki. On strasznie to napedzal. Choc nie on jeden...
Oczywiscie nie wierze w to ze kluby same od siebie przestana przeplacac. Dlatego PZPN, telewizja powinny wymoc na klubach pewne inwestycje ktore ogranicza ten proceder. Na przyklad, taki Canal (?) jak kupuje prawa do ligi to niech sie nie ogranicza tylko do dawania kasy. Powinny byc tez jakies wymagania. Przykladowo placa 150 milionow zlotych, ale tylko pod warunkiem ze 1/3 tej sumy pojdzie na szkolenie i baze.
To oczywiscie tylko przyklad. Albo PZPN. Niech ustali ze kto nie ma akademii z prawdziwego zdarzenie ten nie bedzie gral w ekstraklasie poczawszy od 2015 czy 2016 powiedzmy.
Cos trzeba zrobic, to niewatpliwe. Tulanie sie miedzy 16-25 miejscem od ponad 20 lat zaczyna byc deczko frustrujace...
Kasy przybywa (przynajmniej w ostatnich latach), a poziomowo nie potrafimy wejsc na nastepny level (tak jak Cypr).
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 02.08.2012 o godz. 22:15.
|