Lemur napisał(a):

"Konający pacjent", "drużyna z przetrąconym kręgosłupem"... Bednarz i Probierz przez prawie całą rundę nie mogli nic zrobić, są niewinni, nic nie spieprzyli 
Zabawne. Jesteście niesamowici.
Drużyna z przetrąconym kręgosłupem nie wychodzi z fazy grupowej LE i nie remisuje ze Standardem, tylko kończy jak ostatnio w pucharach Śląsk, lub Bednarzowa Wisła z Lewadią, więc pomiarkujcie trochę.
Amika pokazała, że wszystko było do odrobienia, a puchary do wywalczenia. Bednarzowi i Probierzowi udało się? Tak czy nie, krótka piłka?
Z rządów Valckxa moi mili, drużyna nie przegrała jeszcze pucharów i nadal miała możliwość zakończenia sezonu na wysokim miejscu. Straty punktowe nie były nie do odrobienia, żadni zawodnicy nie mieli przekreślonej przysłości w Wiśle Kraków. Dopiero po przyjściu Bednarza wszystko się zmieniło. Zespół za jego szefowania w pionie sportowym jak pokazują bezwzględne liczby, zdobywał mniej punktów niż jeszcze jesienią. Tylko dla laików może to być przypadek.
Fakty są tu bezsporne i rozstrzygające.
|
Stan do 1 marca 2012 (przyjście Probierza czyli początek zmian):
19 meczów w lidze, 28 punktów, średnia
1.47 pkt / mecz
Stan od 1 marca 2012 (przyjście Probierza czyli początek zmian):
10 meczów w lidze (meczu ze Śląskiem pozwole sobie nie liczyć), 15 punktów, średnia
1.50 pkt / mecz
Faktycznie, różnica na korzyść Valckxa jest przytłaczająca.
Ponadto jakie konkretnie działania mógł zastosować Bednarz żeby uratować sezon? Kanapki im robić? Podwyżke dać? Premie jak Filipak za utrzymania?
PS. Nawet z Śląskiem średnia wynosi 1.36 pkt / mecz więc nie widać zbytniej różnicy.