|
Kilka refleksji po dzisiejszym blamażu. Moim zdaniem trochę nie fair jest pisanie , że jeżeli WKS wtopił po żenującej grze to cała liga winna bo , w domyśle słaba. Jest za daleko idące uproszczenie. Przede wszystkim jeżeli przegrywa Wisła to nie liga jest słaba tylko w danym dniu danej godzinie właśnie ta Wisła. To samo się tyczy WKS-u, Ruchu ,Lecha, Legii ... Jeżeli w poprzednim sezonie mieliśmy swoiście najlepsze efekty (dwie drużyny na wiosnę+całkiem sporo dobrych wyników jednostkowych) w pucharach to dlaczego WKS został MP? Teoretycznie ,nie powinny się zdarzyć takie wyniki jak Wiśle i Legii. Poza tym, wyobraźmy sobie taką historię. Wygrywa Polonia Warszawa MP, i Józek W. za chwilę rozsprzedaje całą ekipę do kości po sezonie , nie zatrudnia nowych graczy i startuje w el. LM. W takiej sytuacji też by pisano ,że winna "liga i jej poziom". WKS przespał czas na wzmocnienia, rozpuścił drużynę i tyle. Dla nich te puchary to był bardziej balast niż okazja czy możliwość. Jak najszybciej odpaść i z głowy.
|