MichaelMyers napisał(a):

Dobra nasza jak ma byc tani, to niech przynajmniej troche techniki ma , lepszy odpad z Brazylii niz odpad z Danii.sadze , ze jednak chodzilo o zarobki a nie dlugos umowy. 1800 brutto i meta na Azorach mu sie nie spodobaly
Tofik mowilem ci wczoraj ,zebys nie tracil czasu na ogladanie youtube.glupio ci teraz, co?
Jedyna zaleta Bednarza, ze potrafi sp niegocjacje nawet z najwiekszym szrotem, ktory wczesniej sam przyprowadzil.
|

Odświeżę koledze pamięć. Z
Brasilią lat temu już 13 przybłąkał się do Polski i Wisły niejaki
Deci. Nie
Deco.
Deci. Nie zna go kolega? No nic dziwnego. Wszak to był człowiek do towarzystwa dla Brasilii.
A oto jakie znakomite kluby zaliczył przed i po wizycie w Polsce:
DECI VALDECIR JOSE SILVA; Brazylijczyk; ur. 02.03.1973 w Sao Paolo (Brazylia); pomocnik; kariera: Vila Operária Clube Esportivo Mariano (Brazylia); Marília Atletico Club (Brazylia,

, 2002 w.; 2004/05-...); EC Corinthians (Brazylia); EC Sao José dos Campos (Brazylia); SE Matsubará Cambar (Brazylia); SE Matonense Matäo (Brazylia, 1998 w. , 1999 w.); AA Portuguesa Santos (Brazylia, 1999 w.); Ituano FC (Brazylia, 1999); Wisła Kraków (1999/00 I r.); Joinville EC (Brazylia, 2000-2001); América FC Natal (Brazylia, 2003 w.); Rio Preto EC (São José do Rio Preto) (Brazylia, 2003-2004); Atlético Clube Paranavaí (Brazylia, 2004 w.).
Występy w Wiśle: 2-0.
I liga: 2-0; Debiut: 06.08.1999 z Ruchem Radzionków 2-0 (1-0); ostatni mecz: 22.08.1999 z Pogonią Szczecin 1-1 (0-0).
Przypomnę jeszcze inne nasze Wiślackie niewypały brazylijskie (tu już nie dlatego że nie potrafili grać ale... no właśnie w sumie nie wiadomo dlaczego u nas nie odpalili: Edno (który po powrocie do Brazylii zaliczył całkiem niezłe kluby i co więcej grał tam ze sporym powodzeniem: Clube Atlético Paranaense (Kurytyba, Brazylia, 22.05.2007 – 27.04.2008); Portuguesa (Brazylia, 28.04.2008-2009); Sport Club Corinthians Paulista São Paulo (Brazylia, 2009 jesień – 2010 wiosna, 2011 wiosna); Botafogo FR Rio de Janeiro) i Baretto,
Fakt do tej pory mieliśmy szczęście. Nie mieliśmy takich parodystów jakich miała Pogoń czy Polonia (ot choćby Contra to chyba Albańczyk).
Jeśli to oczywiście wszystko prawda.
Jeśli tak i jeśli to ma być jakiś tani zawodnik dla którego to będzie pierwsze zetknięcie z Europą to módlmy się żeby dał sobie radę. Bo inaczej to nie napiszę gdzie będziemy... I żadne zaklęcia Bednarzoprobierzy o tym jak bardzo zajebiści na lewej obronie są Żemło i Bunoza do mnie nie przemawiają.