Poziom dyskusji, argumentacji i rozumowania prezentowany przez Szprotsona jest po prostu dramatyczny. Myślałem, że posty Grantara to dno dna, ale Szprotson już go wyprzedził.

Aż dziw że jak to bywało w przeszłości nikogo jeszcze nie zapytał, czy jest pedofilem lub nie zaczął wmawiać, że jego adwersarz nie chodzi na mecze
Za Valckxa mogliśmy się cieszyć i z gnębienia Cracovii w lidze - kilkakrotnie - jak i z świetnego wyniku w pucharach. Było i to i to, nie tylko jednorazowa porażka. A co jest największą solą w oku Pasiaków i co będą najdłużej boleśnie pamiętać? Gola sprowadzonego przez Valckxa i znienawidzonego przez Szprotsona Burkhariego. To dopiero było dla nich upokorzenie!
A Bednarz wiosną swoją niekompetencją zniszczył drużynę jeszcze wówczas, kiedy podobnie jak Lech mogła uratować puchary dla obecnego sezonu.