serek.c2 napisał(a):

Napisałem o funkcji v-ce prezesa z przekąsem, gdyż kolega nie wiedział o czym pisze...
Z Twoim postem się nie zgodzę - nie Bednarz a Cupiał rządzi i podejmuje decyzje. Bez jego zgody Bednarz może sobie co najwyżej pogadać, że ma listę 120 lewych obronców. Tylko co z tego?
|
Ja w sumie nie o tym - chciałem jedynie zaznaczyć ze wszystkie drogi decyzyjne prowadza ostatecznie do/przez Bednarza. Wiec suma summarum Twój rozmówca też ma rację.
Oczywiście Cupiał podejmuje decyzje czyli mówi 'tak' lub 'nie'. Tyle ze rozwiązań sam nie wymyśla. Rozwiązanie jest podsuwane, proponowane, sugerowane przez osoby dla niego pracujące czyli w naszym przypadku... głównie Bednarza. Jak Naczelny Architekt wyrazi chęć domknięcia budżetu z Meliksonem to stanie na głowie by został u nas. Jeśli będzie chciał i będą matematyczne szanse na domknięcie budżetu to przekona Cupiała ze to jest dobra decyzja. Zauważ też drugą stronę medalu - sprzedanie Meliksona da mu łatwą drogę do domknięcia budżetu. Jak spojrzysz na sprawę pod tym kątem, to mówienie że Cupiał musi zmuszać Bednarza do sprzedaży Maora jest totalną bzdurą.
Dla mnie piłka jest krotka - traktowanie Bednarza jak marionetki mija się z celem. Ma duże pole manewru. Drugie po Cupiale jeśli chodzi o politykę kadrową.