|
Wielką szanse na awans do grupy ma mistrz Izraela Hapoel Shmona, który w III. rundzie el. LM zmierzy się z Neftci Baku. Bardzo prawdopodobne, że Izraelczycy wyeliminują mistrza Azerbejdżanu, a co za tym idzie będą mieli już min. fazę grupową LE, przy dobrych wiatrach nawet LM. Natomiast od IV. rundy el. LE swój udział w europejskich pucharach zaczyna Hapoel Tel-Awiw i jeśli nie zdarzy się jakaś niespodzianka to również i oni zagrają w fazie grupowej LE. Jak widać, mimo słabego początku eliminacji, Izrael nie jest bez szans. Więc jeśli Polska marzy o ich wyprzedzeniu to min. 2 kluby muszą awansować do grupy, w co wierzę. Patrząc w górę Szwajcaria wydaje się nie do ruszenia. Bardziej liczyłbym na wyprzedzenie Austrii lub Danii. Jak wiadomo Austria ma wyjątkowo słaby sezon, a ich największa nadzieja na pkt - Salzburg już popłynął. Myślę, że Legia poradzi sobie z SV Ried, a Admira i Rapid Wiedeń odpadną w III. rundzie lub play-off. Gdyby rzeczywiście tak się stało to Austrię mamy na widelcu, wystarczyłoby nieźle zapunktować. Sytuacja Danii była opisana post wyżej, a Cypr wydaje się mieć cztery mocne ekipy, więc nie zakładam, że wypadną z TOP 15. Gdyby spojrzeć w dół wydaję się, że mamy sporą przewagę na Białorusią czy Chorwacją. Ci pierwsi szansę na zapunktowanie mają tylko za pośrednictwem BATE, bo jak wiadomo Gomel zmierzy w III. rundzie z Liverpoolem FC. Taka sama sytuacja w przypadku Chorwacji, Hajduk zmierzy się z Interem, a Koprivnica z Athletic Bilbao, więc jedyną szansę na zdobycz punktową ma Dinamo Zagrzeb. Zawsze trzeba uważać też na Rumunię, bo pamiętamy co zrobili w sezonie 2005/2006, ale mamy nad nimi pewną przewagę - punkty zdobyte przez kluby rumuńskie dzielą się przez 5. Podsumowując trzeba patrzeć do przodu, zdobywać pkt i możliwe, że awansujemy na wyższe pozycje, ale nie wolno zapominać, że z tyłu też jest groźnie i, że kilka krajów jest zainteresowane wyprzedzeniem nas w rankingu.
|