Wyświetl pojedynczy post
stalsanok1946
Senior Member
 
 
Od: 06.2009
Skąd: Dom

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58623
Stary 27.07.2012, 19:21
bridgeburner napisał(a):Wyświetl post
Na spokojnie, bez zadnej szydery itd wytłumacz mi prosze
Jak Zdzichu scaignał Bunoze, Jovanica, Wilka za kilkaset tys E, Żurawia, Paljica z bardzo wysokimi kontraktami
+ wypozyczenia Cikosa, Riosa, Chaveza i odpadlismy z Karabachem to nie było dziury budżetowej
A Jak Stan ściągnał za darmo Lameya, Ilieva, wypożyczył Bitona, Diaza, Nuneza,i kupił Jovanovica ( pewnie za tyle co Bunoze) i wychodzimy z grupy LE grajac wczesniej w 4 rundzie el LM (2,1 mln E za sama LM) to stajemy na skraju przepaści finansowej
Jak to jest mozliwe?
Po ile oni zarabiali? 500 tys E podstawy? Bo nie bardzo wiem jak inaczej to racjonalnie wytlumaczyc

Wkońcu ktoś napisał coś mądrego. Myślę, że kasę z LM i LE zabrał Cupiał to raczej pewne, bo gdybyśmy gospodarowali dalej tymi pieniędzmi to nie byłoby tych testów tylko siatka scoutingu pracująca cały rok i Stan Valcx. Mi osobiście szkoda Valxca, bo coś jak co, ale ściągnął do Wisły naprawdę dobrych zawodników, problem polega jednak na tym, że im się grać nie chciało, ale dlaczego? Pewnie kasę mieli, dobry stadion, miasto. Możliwe, że coś w środku w drużynie nie wypaliło, jakiś konflikt obcokrajowców z polakami, czy ch*j wie co

Każdy najeżdżał na Valxca bo ściągnął Lameya, Jaliensa czy Nuneza, ale popatrzcie, że jakby takiemu Jaliensowi się chciało to by nakrywał czapką każdego defensora w tej lidze, taki Nunez byłby królem środka pola. Problem jednak tkwił w mentalności zawodników i konfliktach które się zrodziły.

Ty byś się nie w....ił jak byś widział z ławki poczynania Jaliensa czy Lameya w obronie i dalej nie dostałbyś ani grosza szansy by się pokazać i wykorzystać słabą formę graczy pierwszego składu?

Taki Maaskant stawiał notorycznie na taką samą jedenastkę w LM, LE czy później w lidze. Biton nastrzelał 11 bramek w jesieni, ale i tak wiedział, że trener postawi na kalekę Genkova, więc mu się odechciało grać w takim klubie

Polski klub żyje nazwiskami, skoro obcokrajowiec to dajemy mu grać. Dawniej Cantoro czy Uche byli dwa razy lepsi niż ich zmiennicy polacy, dlatego grali w pierwszej 11-stce. Dziś takie miernoty jak Jaliens, Paljic, Lamey zabierają miejsce w 11stce utalentowanym polakom. Chyba się ze mną zgodzicie że wolicie oglądać na lewej stronie nowicjusza Żemło który się ogra i może być solidnym ligowcem za pare lat niż na wypalonego Paljicia. Kiedyś Beenhaker powiedział jedną mądrą rzecz "Wy polacy to uśpiony gigant, macie tyle młodych talentów, że spokojnie mogliby zostać graczami europejskiej klasy, wielu z nich pewnie grałoby w dobrych lub średnich klubach zagranicznych. Jednak zamiast stawiać na polaków wolicie serba czy brazylijczyka który do waszego zespołu wniesie 2 razy mniej niż polak, bo on przychodzi tu zarobić, a nie utożsamiać się z klubem i być lepszym"
Lepiej zapobiegać niż leczyć
Odpowiedz cytując