|
Analizując ostatnie strony tematu to podsumowywując można uznać ze według niektórych w marcu Cupiał zrobił sobie rachunek osiągnięć Valckxa i Basałaja i mu wyszło:
świetny wynik w pucharach i ciągłą szansa na mistrza i puchar polski (czyli sportowo ok),
klub wyszedł na plus finansowo poprzez gre w puchary i stosunkowo niskie koszty zbudowania drużyny (czyli finansowo ok),
są zawodnicy, których można sprzedać za dobra kase (czyli perspektywiczny zespół)
i tak bardzo przestraszył się tej perspektywy, że postanowił wywalić Basałaja i Valckxa (niby nie wywalił, ale był już tylko figurantem) i zatrudnił łysego niekompetentnego legioniste, żeby wszystko zniweczył. Sama myśl, że klub w końcu może zacząć na siebie zarabiać go przeraziła.
To ma sens.
Cytując klasyka: Skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle?
Ostatnio edytowane przez mr_kwolf : 27.07.2012 o godz. 18:34.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|