|
Zapominacie w swojej dyskusji o jednej kwestii. Dość ważnej. O frekwencji, z którą całkowicie się przestrzelił Basałaj. Liczył na 23 tysiące na każdym meczu, pełna stadion na szlagierach, a była bida.
Tutaj szukałbym powodów problemów finansowych.
LE była celem minimum, więc pewnie liczoną ją jaką "pewną". Wątpie, że kase z LM też tak traktowano. To byłoby samobójstwo.
Ostatnio edytowane przez mr_kwolf : 27.07.2012 o godz. 18:35.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|