Wyświetl pojedynczy post
Watts
Senior Member
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#58617
Stary 27.07.2012, 17:05
murray:

Nigdzie sobie nie strzeliłem. Trzeba być nie lada pelikanem, żeby otwarcie sugerować, że utrata 1/5 budżetu i zredukowanie go do poziomu, który zapewne i tak klasyfikuje nas w czołówce stawki ekstraklasowej to - cytuję! - "stanięcie nad przepaścią finansową".

Według tej samej Gazety Krakowskiej, awans do fazy grupowej LM gwarantowałby nam 36 milionów złotych. Zakładając brak awansu do niej, klub musiałby się liczyć ze stratą co najmniej 26 milionów. Który prezes na tej szerokości geograficznej zaryzykowałby utratę połowy budżetu bawiąc się w ruletkę, jakim był awans do rozgrywek do jakich nie awansowaliśmy nigdy? I w dodatku kłamał publicznie w mediach?

Idąc dalej - nigdzie nie napisałem, że dziury NIE MA. Jeżeli po roku z 50 robi się 40, to chyba nie znaczy, że nie ma dziury i nie ma straty. Czepiam się jedynie dramatyzowania całej sytuacji i powielanych komunałów w stylu wspomnianej wcześniej "przepaści". Zwracam uwagę na autorytet Basałaja i Valckxa, którzy nie są Wieśkami z LZSu i potrafią dysponować funduszami. Biorąc pod uwagę "holenderską" kampanię przed walką o LM, nie mówimy o nie wiadomo jakich zakupach - to byli piłkarze z przeceny. Nie dosyć, że i tak tnąc koszty zabrakło nam kilku minut do LM - w samych kwalifikacjach zarobiliśmy 8 milionów złotych, to jeszcze, psia mać, awansowaliśmy do LE, doszliśmy najdalej od... hm... 2003? I zgarnęliśmy tam 1,6 miliona euro*! Tragedia, przepaść, bieda, apokalipsa!

Ja swój punkt widzenia staram się podpierać choćby śladowymi cyferkami. Argumenty "za przepaścią" to zazwyczaj nieusystematyzowany jad wobec Valckxa i Basałaja.

hunter napisał(a):Wyświetl post
Z kolegą Wattsem nawet nie dyskutuje, bo najwyraźniej nie ma zielonego pojęcia o podstawach ekonomii i nie zdaje sobie sprawy, że jak się ma w portfelu 10 zł, zainwestuje 100% tej kwoty i inwestycja okaże się porażką, to ma się 0 zł. I w takiej sytuacji jest teraz Wisła. A nawet gorszej, bo ma bieżące zobowiązania kontraktowe dla choćby takich tuzów jak Jaliens.
OK, mamy 0 zł budżetu, bo zainwestowaliśmy co najmniej 10 z 50 milionów, które straciliśmy. Beka. Jeśli ta słynna ekonomia polega na podciąganiu losowych cyferek pod własną, dość kulawą tezę to faktycznie, nie chcę mieć z tym nic wspólnego.
Dobrze. Mamy 40 zamiast 50, a Jaliens trenuje z drużyną i dalej będzie wypełniał kontrakt zamiast obijać się za pieniądze z kontraktu jak Maaskant, Kasperczak i inni beneficjenci gorącej krwi właściciela. Powtórzę pytanie - czy to przekłada się w języku poważnych ekonomistów na "stanie nad przepaścią finansową"?

pan Dudi napisał(a):Wyświetl post
(...)
W sumie nie wiem, co tu robię. Forum dyskusyjne służy jedynie do wklejania skrojonych flag i relacji z okładania się po mordzie albo wygrażania grupom społecznym bez napletka, niepotrzebnie marnuję czas dyskutując na temat polityki sportowo-finansowej klubu, któremu kibicuję. Ten temat ma 1477 stron dyskutowania o cudzych pieniądzach, więc twoje pretensje są - delikatnie mówiąc - spóźnione. Uznajmy na drodze kompromisu, że jak podatnicy mają prawo do dyskutowania o tym, na co się ich pieniądze wydaje, tak "klientów" "przedsiębiorstwa" Wisła Kraków SA może interesować to, w co mają jakiś tam wkład. Mam prawo do krytyki i korzystam z niego. Dziwi mnie trochę twoja wybiórczość, ciekawe, czy byłbyś tak przekonany o własności Cupiała kiedy zapragnąłby poniewierać nami jak Król albo Wojciechowski, co chyba nam nie grozi. No, ale dosyć filozofowania.

Odnosisz się do kosztownych transferów, ale zauważ, że oprócz dyskusji toczącej się akurat w tym temacie nie piszę tylko o transferach; moje pretensje ograniczają się do współpracowników, jakich dobiera Cupiał i do pracowników tego klubu, których błędnie rozlicza z działań i odbija się to czkawką całemu klubowi, a za jego problemy - wciąż małe w skali nawet tej ligi - obwinia się innych ludzi.
Nie wiem, jak prościej mogę to jeszcze napisać, żeby nikt nie oskarżał mnie o niewdzięcznictwo. Bo jeśli mamy być wdzięczni Cupiałowi za to, co kilkanaście lat temu było tylko kwestią wyłożenia dużej sumy pieniędzy, a nie jakiegoś błyskotliwego zarządzania powielonego ze świata biznesu, to można równie dobrze zamknąć to forum, a na trybunach ci ludzie, którym chociaż w małym stopniu zależy na wynikach i pozycji sportowej mogą posłusznie zdjąć portki i wiernopoddańczo wypiąć dupy.

Analogii Valckx-Żurawski dalej nie rozumiem - porównujesz umiejętności biznesowe do formy sportowej. To drugie chyba podlega większym wahaniom i trochę innym czynnikom niż to, czy ktoś jest kompetentnym dyrektorem sportowym. Nie będę się zagłębiał w inne aspekty, które poruszyłeś. Pocieszne jest twoje mieszanie świata kumatych do dyskusji stricte sportowych. To już tak chyba z braku laku.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Basałaja i Valckx niestety ponoszą za to odpowiedzialność. Szczęście nie było po ich stronie. Do tej pory nie rozumiem czemu się ugięli i walkę o LM skrócili o rok.
W przyszłości moglibyśmy powiedzieć tak o każdym, któremu dano rok na osiągnięcie wcześniej trudnego do wykonania celu i to spieprzył, co w sporcie jest prawdopodobne biorąc pod uwagę takie ponaglanie i tak mało czasu do dyspozycji. A z właścicielem, który co 2-3 sezony robi wietrzenie, jest jeszcze bardziej prawdopodobne. Ale, jak koniecznie chciał dowieść pan Dudi powyżej - jego pieniądze. Jeżeli bawi go tracenie pieniędzy cyklicznie na tym samym i powielanie tych samych metod walki z tym, to niech to robi. Wszystko mu wolno, on tu jest ślachcic, nie będzie przecież bawił się z ludźmi którzy mogliby, nie daj Boże, mówić JEMU jak ma zarządzać klubem piłkarskim z aspiracjami trochę większymi niż wygranie przeciętnawej ligi.


* - w poprzednich postach podawałem sumę 2,5 miliona euro, za co przepraszam
Ostatnio edytowane przez Watts : 27.07.2012 o godz. 17:56.
Odpowiedz cytując