Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18431
Stary 26.07.2012, 23:16
Ajax napisał(a):Wyświetl post
1. Argument wzrostu długu raczej przytoczony żeby pokazać, że sam wzrost długu w sobie kryzysu nie gwarantuję.
Ale muszę się przyznać, że błędnie odczytałem dane, (czeski błąd ) ale w dalszym ciągu dług wzrósł około 2 krotnie.
Co do deficytu się zgadzam. Aktualnie mamy deficyt na poziomie około 55%-58% PKB. Na szczęście jest ustawa, która odpowiednio zadziała w momencie przekroczenie 60%. Więc na szczęście nie możemy radośnie jak Grecja przekroczyć 100% i dalej szarżować w rozdawnictwie.
Polska wymaga szybkich i konkretnych reform. Niestety nikt w sejmie nie jest nimi zainteresowany. Wiecznie łatanie ZUS i NFZ zamiast prawdziwych reform stosowane jest od wielu lat. I tylko ekipy z opozycji mówią mądrze jak się dorwą do koryta to troszkę zapominają.
Na pewno musimy za to zapłacić, za życie na kredyt zawsze trzeba płacić. Już płacimy akcyzą i VATem. Teraz dojdą podatki lokalne, które muszą sfinansować zadłużone miasta.
Mówię tylko, że nie będzie totalnej katastrofy, którą część ludzi przewiduję.
Chętnie się założę, ale musimy dokładnie sprecyzować co dokładnie jest przedmiotem zakładu.
Jestem również gotów się założyć, że gdyby politycy zamiast uprawiać niską demagogię zastanawiali się jak reformować kraj realnie nie musielibyśmy się dziś zakładać
Widzę ułomność tego, rządu. Nie widzę natomiast żadnej alternatywy.
ad2. No cóż zobaczymy, widzę sens w Twoich argumentach. Jeśli jesteś pewien zacznij kupować dolary lub złoto za całe oszczędności. Jesteś tak pewny załamania u nas, że postawisz na to swoje pieniądze?
ad3. A dlaczego mam tłumaczyć rząd którego nie lubię i z którym się nie zgadzam. Niestety moim zdaniem gawiedź właśnie taki rząd wybrała bo nie rozumie pewnych systemów. I dalej od argumentów ważniejsze są utarczki słowne polityków. Właśnie to cały czas próbuje Ci wytłumaczyć. Kto wybrał rząd, kto daje się wodzić za nos politykom? Gawiedź niestety. Gdyby nie poparcie ich głosów i pieniędzy nie było by takiego problemu. Ale dziś żadna konstruktywna partia nie ma żadnych szans się przebić. To wina rządzących czy ludzi, którzy dają się oszukiwać i napuszczać na siebie.
Jakoś nie widzę, żeby na dzień dzisiejszy propozycja zdecydowanych reform mająca uchronić również przed tym o czym Ty piszesz miała poparcie kogokolwiek w tym kraju?
Najlepszym przykładem jest właśnie reforma emerytalna, która mogła być krokiem milowym a jest zwykłym bublem.

PS: pisz proszę w kolnych postach bo będziemy się edytować non stop
Zacznę od końca: nie wiem co to są "kolne" posty ale na podstawie wieloletnich dyskusji na tym forum wydaje mi się że przyjęty przeze mnie sposób odpowiadania na posty jest stosunkowo czytelny.
ad1
Wzrost długu może spowodować kryzys. Jednak generalnie jest on raczej objawem niż przyczyną kryzysu. Podkreślę jeszcze raz: z punktu widzenia gospodarki ważny jest nie tyle wzrost wartości długu w stosunku do jego salda z lat poprzednich ale jego wzrost w stosunku do PKB. Nie traćmy czasu retorykę.
Jeśli chodzi o ustawę: zaskakuje mnie to że zgadzasz się z opinią że faktyczny dług przekroczył ustawowe 50% (przypomnę że oficjalnie jesteśmy poniżej tego progu w zwiazku z tym nie podjęto żadnych działań wymaganych przez prawo) i jednocześnie sadzisz że w momencie gdy przekroczymy próg 60% oszuści którzy kłamali i fałszowalili przy 50% nagle poczują skruchę i postanowią ciąć wydatki. Dla mnie to naprawdę dziwny sposób rozumowania. Zresztą już od jakiegoś czasu koalicja chodzi koło tego aby progi ostrożnościowe znieść. Nie liczyłbym w tym względzie na opamiętanie.
Nie zgadzam się z Twoją ocena opozycji a konkretnie PiS. Zdecydowanie pokazała że jest w stanie realizować reformy wzmacniające kraj.
Vat wzrósł przede wszystkim dlatego że: dramtycznie wzrosła liczba urzędników i zwiazane z tym koszty, pozwolono na kontynuowanie marnotrawstwa środków w agencjach rządowych, w sposób skandaliczny realizowano inwestycje finansowane przez państwo itp, itd. Proste ruchy eliminujące tylko te zjawiska pozwoliłyby na oszczędności idące w dziesiątki miliardów PLN. Ale do tego potrzebna jest zdecydowana wola polityczna.
Wyjaśnij w takim razie czym różni się Twoim zdaniem "katastrofa" od "totalnej katastrofy" a ja zdecyduje czy przyjmuje zakład.
I podstawowa różnica między nami: ja widzę realną alternatywę. I myślę ze na tym powinniśmy skoncentrować sie w dalszej dyskusji. Żeby nie przedłużać jej w tej chwili napisze tylko że moim zdaniem polityka taka powinna koncentrowac się na "odzyskaniu" państwa z rąk postubeckiej oligarchi (bo to jest w moim odczuciu praprzyczyna wszystkich problemów o których wspomniałeś).
ad2
Pieniądze na wariant kryzysowy postawiłem już jakiś czas temu. Jednak wybrałem instrumenty inne niż te sugerowane przez Ciebie.
ad3
Widzisz wydaje mi się że w swojej analizie obecnej sytuacji politycznej posunąłem sie jednak krok dalej. Zadałem sobie mianowicie pytanie dlaczego jak to piszesz "gawiedź" (mnie osobiście nie podoba się to słowo, sugeruje protekcjonalność komentatora) wybrała taki rząd. I Twoja sugestia jakoby było to spowodowane "brakiem zrozumienia pewnych systemów" wydaje mi sie być błędna. Moim zdaniem prawidłowa odpowiedź brzmi: bo została zmanipulowana. Co prowadzi do szeregu następnych pytań: przez kogo, w jaki sposób i w jakim celu? Odpowiedzi na te pytania prowadzą do konkluzji którą nakreśliłem w ostatnich zdaniach punktu 1 i o której mam nadzieję będziemy mieli okazję podyskutować. Bo moim zdaniem zmiany kraju bynajmniej nie należy zaczynać od zmiany systemu emerytalnego, tak samo jak budowy domu nie powinno zaczynać się od konstrukcji dachu.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 27.07.2012 o godz. 00:54.