|
Nawet jeżeli "nie można", według niektórych, porównywać pracy Bredniarza i Stana, bo operują w innym kontekście finansowym, to zdecydowanie można przynajmniej ocenić ich PR. Osobiście nie wierzę Bednarzowi w ani jedno słowo, bo albo łże, albo siedem razy zmienia wersję. Zdaję sobie sprawę, że z wykształcenia jest prawnikiem, ale jego stosunek do kibiców i dziennikarzy ociera się o kpinę i traktowanie ich jak debili. Stan nie miał tendencji do konfabulowania i mimo, że nie każdy transfer się sprawdził, to przynajmniej było dość jasne co się aktualnie dzieje.
A teraz?
Teraz mamy atmosferę konspiracji i politykę tajności - im mniej ludzie z zewnątrz wiedzą, tym lepiej. A najlepiej wciśnijmy im kit, to się odwalą na dwa tygodnie. Rozumiem gdyby wiązało się to z faktem, że po nocach pracują nad jakimiś genialnymi ruchami transferowymi i chcą to utrzymać w tajemnicy przed innymi klubami, ale oni ku*wa nie robią NIC.
Nie ma kasy? To skończ pieprzyć i obiecywać, Łysy. Na kiego grzyba mówić, że "po ewentualnym odejściu zawodników (Małecki) będą wzmocnienia?
Co, przepraszam, wzmocniłeś?
Za tę kasę kupiłeś taczkę, cement i wzmocniłeś fundamenty trybuny zachodniej?
|