Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18424
Stary 26.07.2012, 13:47
Szpen napisał(a):Wyświetl post
dokładnie. Ani wychwalanie rządu Tuska, ani podzielanie opinii " jak to zaraz wszystko jebnie" jest błędne czy nawet głupie.
Tutaj jest tylko "jechane" na rząd. W sprawie gospodarki to już w ogóle tylko same ..... lecą. A prawda jest taka, że mamy największy kryzys finansowy na świecie od 3 lat, więc dziwnym byłoby gdybyśmy mieli super wyniki. My nie jesteśmy Niemcami jak to niektórym tutaj się wydaje, jesteśmy na dorobku, a swoje inwestycje finansujemy długiem. Albo się chce mieć infrastrukturę, albo nie.

Martin - porównujesz Litwę, Łotwę i Estonię do Polski? Kraje wielkości jednego naszego województwa? Gdzi wystarczy postawić jedną fabrykę i już parę procent bezrobocia znika? Spójrz na początek kryzysu w jakiej dupie byli.

Co do gazu - tak, jestem zdania że Putin zejdzie z ceny po arbitrażu. I jestem zdania, że Nam kurków nie zakręcą, bo nie są głupcami.
Szpeniu,
Nierozsądny (eufemizm) to jak zwykle jesteś Ty. Zupełnie nie zdajesz sobie sprawy że prawdziwy kryzys w Polsce dopiero nadchodzi. A będzie DRAMAT. W ostatnich kilku latach gospodarka była trzymana na sztucznej kroplówce przez wydatki budżetowe związane z Euro i dotacjami unijnymi. Innymi słowy: jeśli popatrzysz na wzrost naszego długu publicznego to dokładnie jego zwiększenie finansowało nasz wzrost w ostatnich latach. Sytuacja zmieniła się dramatycznie bo na chwilę obecną budżet (i to nie tylko państwowy ale i lokalny) nie jest w stanie sfinasować już praktycznie żadnych inwestycji, co oznacza że w porównaniu z poprzednimi latami będziemy mieć do czynienia z dramatycznym spadkiem. A sprawa jest tym gorsza że na wskutek wzrastajacego zadłużenia, rosnących kosztów finansowania i osłabiajacej się złotówki bardzo znacząco zaczynają rosnąć koszty obsługi już istniejącego długu. Powoli wpadamy w pułapkę zadłużenia. Jeśli dodamy do tego że poczynione inwestycje (chociażby drogowe) na wskutek żenujących błędów w najbliższym czasie nie przyniosą gospodarce żadnych korzyści a wręcz generować będą dodatkowe wydatki to dostaniemy obraz czarnej d... w którą właśnie za sprawą miłościwie nam panujacych wkraczamy. Na chwilę obecną naprawdę nie widać nawet skąd miałoby przyjść swiatełko: eksport leży bo nasi głównii partnerzy w Unii przeżywają kryzys, konsumpcja wewnętrzna jest skutecznie duszona przez wzrastajace podatki i rosnace bezrobocie a inwestycje (o tych budżetowych już pisałem) przedsiębiorstw leżą bo banki koncentrują się na tym jak wyciągnąć kasę z padających przedsiębiorstw i transferować ją do upadających firm matek a nie na finansowaniu nowych kredytów inwestycyjnych. Zapłacimy teraz Szpeniu z baaardzo dużymi procentami za ten chwilowy Matrix który zafundował nam Twoj ryży idol.
Od 3 lat to mamy permanentny kryzys. Nie wiem na czym ma polegać jego "największość" akurat teraz.
Jest jeszcze trzecia opcja: jeśli wybierze się PO to można nie mieć infrastruktury i mieć długi.
Śmieszne jest to że nie podoba Ci się porównanie do Pribałtyki a sam w swoim zestawieniu porównujesz do: Malty, Belgi, Portugali, Grecji czy Cypru.
Co do zejścia z ceny gazu po arbitrażu to wyjątkowo zgodzę się z Tobą. Za jakieś 5-6 lat gdy arbitraż (wraz z odwołaniami) się skończy to zakładając że będziemy mieli: gotowy gazoport, udokumentowane złoża łupków na których rozpoczniemy eksploatację, z dziesięć nowych łączników z siecią gazową Unii, powiększony kilkukrotnie potencjał magazynowy to myślę że ruscy zgodzą się wtedy na obniżenie ceny gazu a nawet na odejście od formuły indeksacji. Tyle tylko że wtedy nie będzie to już mieć nic wspólnego z arbitrażem.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 26.07.2012 o godz. 14:11.