szprotson napisał(a):

|
nie przewiduje nic, zadałem Ci hipotetyczne pytanie nt. porówywania ludzi i tyle.
|
Dziwne stwierzenie. Zdaniem tego dyrektora sportowego, którego bronisz, mamy walczyć o MP.
szprotson napisał(a):

|
mozesz wskazać gdzie Ja go bronie ? Zadałem pytanie nt. porównywania jednego chłopa który miał jakies cele i je wykonał badz nie, do drugiego mającego cele troche inne. I tyle.
|
Dla mnie cele są takie same. Bednarz stwierdził, że mamy w tym sezonie walczyć o MP, jak zawsze. Uważam, że tą kadrą ciężko będzie zająć miejsce w pierwszej szóstce. Ale to wyjdzie w praniu. Po prostu dla mnie Bednarz to jakiś nieudacznik, który ma znajomości na górze w Wiśle i jakimś cudem zajmuje w chwili obecnej stanowisko dyrektora sportowego.
mr_kwolf napisał(a):

|
@bonawentura - niby w jaki sposób sobie to sprokurował?
|
Ojej ojej! Już tyle razy zostało to napisane. Dla mnie Bednarz i Probierz spowodowali gorszy wynik Wisły w lidze. W konsekwencji mniejsze wpływy z transmisji. Nie podoba mi się sposób, w jaki traktują piłkarzy czy menedżerów - jako jakiś przedmiot, który jest przedmiotem handlu. Trzeba mieć trochę tej dyplomatycznej kindersztuby, by móc zajmować jakiekolwiek wysokie stanowisko.
Zupełnie nie rozumiem ludzi na górze. Cupiał zatrudnił Bednarza, Probierza. Miał gdzieś Basałaja. Generalnie takie roszady w trakcie sezonu zawsze negatywnie wpływają na zespół. Gdybyśmy dograli ten sezon Maaskantem, zapewniam, że osiągnęlibyśmy wyższy wynik w lidze. A on poleciał za niezbyt przemyślane słowa po meczu z Cracovią. Można go było wezwać na dywanik, wyjaśnić sytuację. Dla mnie takie nagłe zwolnienia, rezygnacja z usług, koncepcji, która dopiero co jest wdrażana do Wisły, to niedopuszczalne posunięcie. Przecież Maaskant, Valcx to ludzie - chyba można było z nimi dyskutować na temat nazbyt "rozdmuchanego" budżetu? Można było powiedzieć by nie szastali kasą na lewo i prawo i poszukali tańszych od Lameya czy kogoś innego. Koncepcja budowy zespołu powinna być jedna, spójna i przede wszystkim składająca się w pewną logiczną całość. Gdybyśmy mieli Valcxa na stanowisku dyrektora sportowego, zapewniam, że w tym okienku pozbylibyśmy się Meliksona za pieniądze gwarantujące nam minimum 3 solidne transfery. Tak moim zdaniem winna wyglądać polityka klubowa krótkoterminowa. A długoterminowa to Żemło, Kolanko, Kamiński i inni. Ale to wszystko powinno wyglądać płynnie. I nie jest powiedziane, że Cupiał musiałby dopłacać do tej koncepcji. Wystarczyłoby trochę wytrwałości i ta machina by zadziałała.
Teraz mamy Bednarza, który kompletnie nie ma kontaktów, a piłkarzy ogląda na dvd w swoim biurze. Ja tego nie jestem w stanie zrozumieć. Cupiał albo zwija interes(co byłoby dziwne - wielki stadion) albo ma takich doradców, że szkoda gadać. Niewątpliwie duże wpływy na jego decyzje mogą mieć menedżerowie, którzy załatwiają swoje ciemne interesy.