Cytat:
I o Janie Frederiksenie, lewym obrońcy z Danii, którego właśnie testuje Wisła Kraków.
Arkadiusz Onyszko grał przeciwko Frederiksenowi. - Ostatni raz widziałem go na żywo trzy lata temu. Pamiętam, że był niezły. Grał częściej na skrzydle niż w obronie, był szybki i dynamiczny, a przede wszystkim miał potężne uderzenie - twierdzi były bramkarz duńskich klubów.
Trzy lata temu Frederiksen podpisał kontrakt z Brondby Kopenhaga. Na początku przegrywał walkę o miejsce w składzie z Thomasem Rasmussenem, dziewięciokrotnym reprezentantem Danii. Po jego odejściu wskoczył do składu, ale zimą ubiegłego roku doznał kontuzji uda i stracił miejsce w jedenastce.
- Gdy przychodził do Brondby, gazety pisały o jego bardzo wysokim kontrakcie. Potem klub popadł w problemy finansowe. Pewnie z tego powodu działacze przestali na niego stawiać, nie chcieli przedłużyć z nim umowy i musiał szukać innego pracodawcy. Jeśli trafi do Wisły, będzie zarabiał nieco mniej, ale nie będzie musiał płacić wielkich podatków - zauważa Onyszko.
PRZEGLĄD SPORTOWY
|
Ściągniete z prasówki Weszlo, dobrze by było bo szybki i dobrze dośrodkowujący zawodnik by się przydał na obrone. Zobaczymy jak sobie poradzi w sparingach.